28 gru 2011

Bożonarodzeniowy spacer

I pomyśl, jakie to dziwne,
że Bóg miał lata dziecinne,
matkę, osiołka, Betlejem. 
 Jan Twardowski



Po świątecznym obżarstwie rodzina poczuła zew przygody i naciągnęła mnie na spacer po lesie.


Gdybym nie podpisała sobie fotek to można sie ładnie pomylić gdyż las o tej porze roku wygląda ...wiosennie.
Śniegu brak, temperatura powyżej 10 stopni i na upartego można w "adidaskach" iść. 

A żeby chociaż iść , raczej się turlać po  zjedzeniu świątecznych wypieków, sałatek, chleba, rybek, śledzików ......... uf i nie wiem czego jeszcze.
Liczba kalorii do zrzucenia 20 tyś , a czas na to do sylwestra (nie dam rady :( )


Kierunek ruiny zamku "Stary Książ" , na zamek skręcamy w prawo


Po drodze można zrobić ładną focię zamku Książ , w linii prostej oddalonego o ok. 500 m (idąc drogą - 6 km  ). Wiosna w pełni ...



Doturlałam się do ruin, jak kiedyś wypocznę to zrobię o nich osobny post. Póki co my na spacerku a na zameczku jakiś bokser trenował do zawodów i dla rozrywki rzucał kawałkami drewna, których nawet wzrokiem bym nie podniosła.
- 2 tyś kalorii i mogę wracać do domu ... jeszcze tylko zgubić te 18 tysięcy i będzie dobrze. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz