8 cze 2016

Tropem wybuchowej historii-DAG Krzystkowice

  
    


   5 czerwca spotkaliśmy się pod Domem Kultury w Nowogrodzie Bobrzańskim, właśnie tam miała początek wycieczka "TROPEM WYBUCHOWEJ HISTORII".

Na cykl "Tropem wybuchowej historii" składają się dwie fazy: 

-wycieczka po DSC ZASIEKI/BROŻEK, prezentowałam ją w listopadzie 2015r. 

-wycieczka po DAG Krzystkowice, byłam tam w 2012 roku. 
Pojechałam na teren zakładu, pooglądałam ruiny i jak by to ładnie ująć, nic z tego nie zrozumiałam.
Pierwszą osobą, która zostawiła mi komentarz pod artykułem był Dawid, z którym dziś współpracuję pod logo Stowarzyszenia Lubusz.

Wyprawy są organizowane kilka razy w roku, raz oprowadzamy na Zasiekach a jakiś czas później po DAG Krzystkowice.

Poruszając się po terenie byłej fabryki patrz pod nogi bo możesz wpaść do jednej z wielu studzienek, poruszaj się wyznaczonymi drogami, nie pal papierosów i nie wyciągaj niczego z ziemi. Nigdy nie wiesz czy to nie wybuchnie. Razem z Tobą. I nie wybieraj się na wycieczkę samotnie, to nie jest dobry pomysł. 
Pamiętaj,że teren graniczy z czynną jednostką wojskową! 
Samochodem poruszaj się TYLKO po głównej drodze, są tam kamery i fotopułapki, w ciągu kilku minut przybędą strażnicy z mandatem.

Zbiórka pod Domem Kultury i przedstawienie przebiegu trasy oraz omówienie  zasad bezpieczeństwa. 
Ponieważ teren zakładu jest ogromny, za temat przewodni wycieczki ustaliliśmy "wodę i procesy z nią związane". Czas trwania: 5 godzin.


Dag to skrót od Dynamit -Aktien Gesellschaft.Pierwsze prace budowlane rozpoczęły się na początku 1939 roku . Obejmowały one ogrodzenie terenu , czynności pomiarowo – geodezyjne , budowę dróg a następnie  organizowano obozy mieszkalne dla pracowników specjalistycznych firm, w późniejszym okresie dostarczono do pracy w Krzystkowicach rzeszę  jeńców wojennych oraz  robotników przymusowych . Zakład został otoczony wieloma obozami dla pracowników przymusowych i więźniów.
Profil produkcji zakładów w Krzystkowicach nie jest do końca wyjaśniony, prawdopodobnie była to nitroceluloza,nitroguanidyna,heksogen,alkohol metylowy. 
Na miejscu działała wydajna oczyszczalnia ścieków, odstojniki, elektrociepłownie,budynki produkcyjne, to wszystko oplatała sieć dróg oraz torów kolejowych. 
Szczegółowej historii posłuchacie gdy wybierzecie się na wycieczkę!
Panowanie Armii Radzieckiej w zakładzie w Krzystkowicach rozpoczyna się 20.lutego 1945 r, następuje demontaż wszystkiego co tylko dało się rozebrać i wywieźć na wschód. Na posiadanej przez mnie mapie wojskowej z 1983r. na terenie fabryki... widnieje jedynie las i główna droga.

No to jedziemy!

Ujęcie wody
Nie mogłam się oprzeć :) panujący upał, zieleń aż zapraszały do kąpieli. To nie wygląda jak teren dawnej fabryki a raczej jak ciekawy basen.
Ujęcie wody

Budynek filtrowania wody

Budynek filtrowania wody

Budynek filtrowania wody

Przewrócony schron jednoosobowy


Widać,że powoli natura przejmuje to miejsce, drzewa nawet ze ścian wyrastają.


Budynek zmiękczania wody

Budynek zmiękczania wody

Po prawej stronie znajduje się wylot tunelu odprowadzającego ścieki 

Budynek dyrekcji
Ten duży otwór był wyłożony luksferami w kolorach zielonym i niebieskim, dziś pozostały jedynie fragmenty szkła.



Budynek dyrekcji zakładu
Droga do oczyszczalni ścieków.


Oczyszczalnia ścieków


Jedna z dwóch elektrociepłowni:







Skamieniały cement z jaskinią


Andrzej z Dawidem malowniczo opisują jak wydobywali podobną osłonę przy pomocy dziwnych urządzeń :)


Wieża straży pożarnej

Zdjęcie grupowe, w tle zbiornik na alkohol metylowy.


Zbiornik na alkohol metylowy
Dziękuję serdecznie uczestnikom i zapraszam na drugą część zwiedzania DAG Krzystkowice.

31 maj 2016

Cmentarz żydowski w Guben

      W Gubinie miałam do załatwienia ważną sprawę, ale  ponieważ to kawał drogi czas trzeba mądrze wykorzystać. Na zlocie "Poszukiwaczy Zapomnianej Historii" dostaliśmy małą książeczkę z ciekawymi miejscami w woj. lubuskim, mąż poczytał  i dzięki niemu po drodze zobaczyliśmy południk 15°E.  Mogłabym pokazać całość, bowiem zgrabna konstrukcja stoi na kamieniu, niestety lokalny bandytyzm naśmiecił tam i zniszczył tabliczkę.


  Załatwiliśmy prywatne sprawy i pojechaliśmy do Guben(Niemcy), na kirkut. Oczywiście pogoda zwaliła się natychmiast i zaczęło padać, stąd taka szarość na zdjęciach. 
Miejsce bardzo łatwo odnaleźć, wystarczy wstukać w nawigację  Cottbuser Straße 54b,  cmentarz znajduje się tuż przy głównej drodze (widoczny jest zielony znak ze strzałką).


Cmentarz został założony w 1839roku i ma na swoim terenie 140 nagrobków, najstarszy z nich  pochodzi z 1856 roku. Powierzchnia to ok. 40 arów i prawie na całej długości chroniona jest murem. Tylko w jednym miejscu mur został zniszczony, cegły ułożono obok  (być  może czekają na oczyszczenie).


Stoimy przed głównym wejściem, na wprost znajduje się kaplica, za nią dawny budynek stróża. Przed kaplicą usytuowany jest pomnik ku czci poległych żołnierzy, natomiast po prawej widzimy... dzwony, dość niezwykła rzecz.
Przy wejściu zwróciliśmy uwagę na jeszcze jedną rzecz, wszystkie ścieżki były idealnie wygrabione, to my zostawiliśmy tam odciski butów.


Kaplica (Bergkapelle). 
W 1951 roku  Kościół Ewangelicki  wydzierżawił nieruchomość od federacji gmin żydowskich . Od tamtej pory zbór ewangelicki używa kaplicy oraz sprawuje opiekę nad cmentarzem. W 1992 roku umieszczono gwiazdę Dawida na kopule kaplicy.


Widok na prawo od wejścia.


Widok na lewo od wejścia.


Słynne dzwony, prawdopodobnie to jedyna taka konstrukcja na istniejących cmentarzach żydowskich.


Pomnik odsłonięty w 1921 roku ku czci poległych żołnierzy pochodzących z gminy żydowskiej.



Przed II wojna światową przeprowadzono w maju 1939 roku spis powszechny według, którego  w Guben mieszkało 98 Żydów. W połowie 1942 roku ostatnich Żydów wywieziono do gett i obozów koncentracyjnych.
Cmentarz nie ma łatwej historii, wielokrotnie był niszczony m.in. w 1938, w  grudniu 1992 roku  a ostatnio  w marcu 2000 roku. Wtedy to kilku bandytów pokryło  mury oraz nagrobki antyżydowskimi napisami oraz symbolami SS.



Nagrobki są bardzo proste w formie i zdobieniu, przeważnie są to wysokie stele lub płyty z granitu. Elementy symboliczne występują rzadko i są to typowe znaki: dłonie, drzewo czy Gwiazda Dawida.



Kamień Pamięci. 8 stycznia 1998 roku dzięki parafii ewangelickiej na cmentarzu żydowskim odsłonięto kamień pamiątkowy. Jest on poświęcony wszystkim Żydom, którzy w nazistowskich gettach i obozach koncentracyjnych ponieśli śmierć i nie mogli być pochowani na tym cmentarzu.
Kamień został przygotowany przez Joerga Glockanna z Guben wg projektu Wolframa Schulza. Michael Domke (pastor) przetłumaczył tekst na język hebrajski.  Widnieje na nim napis po hebrajsku i niemiecku: 
„Wypędzeni, wywiezieni, zamordowani. Żydowskim obywatelom miasta Guben, którzy nie spoczywają w tym miejscu” .
Kamień stoi prawdopodobnie na miejscu pochówku dr Ernsta Kaplana.




Macewa doktora Friedricha Weißa.

Kilka symboli:









Macewa Samuela Mielzynskiego i prawdopodobnie  jego rodziny.




Ostatnie zdjęcie z odwiedzin na cmentarzu.
Źródła podają, że jest to jeden z najlepiej utrzymanych nekropolii żydowskich w Niemczech.