7 maj 2014

Lipschau i Dohms cz. I


Lipschau-Dohms, do 1945 roku stanowiły jedną miejscowość.
W 1840r. mieszkało tu 396 ludzi, w 1861r. 448; w 1933r. 377 a później przyszli Rosjanie i w okolicy powstał poligon.
Dziś pozostały po miejscowości jedynie nikłe ruiny oraz jeden dom zamieszkiwany przez 2 osoby.

Luboszów był w przeszłości ośrodkiem hutnictwa żelaza. Wykorzystywano do tego celu rudy darniowe występujące na tym terenie. Warunkiem powstania rud darniowych jest dopływ natlenionych wód lub wilgotne środowisko z bezpośrednim dostępem tlenu, dlatego ich tworzeniu sprzyjają tereny podmokłe i bagienne, takie jak podmokłe łąki, zakola rzek i jezior itp., gdzie w warunkach umiarkowanego klimatu następuje wytrącanie z roztworów związków żelazowych i ich osadzanie. Do przerobu rudy wykorzystywano węgiel drzewny, opłacalność produkcji skończyła się w XIX wieku gdy gwałtownie podskoczyły ceny drewna.

Ruda darniowa oraz niebieska szlaka powstała w wyniku procesów wytapiania żelaza były wykorzystywane przez mieszkańców również w inny sposób a mianowicie w budownictwie. Ze względu na porowatą strukturę są odporne na mróz i wilgoć, posiadają też własności wentylacyjne, co zwiększa trwałość budowli. Jeden z większych (zachowanych) kawałków ściany pokazuje z czego zrobione były domy: szlaka, ruda, kamień i czasami cegły. Gdy idzie się przez las niebieska barwa "kamieni" mocno przyciąga wzrok i to dzięki niej można odnaleźć miejsca, w których dawniej stały domy.

Żeby nie robić mega długiego postu podzielę opowieść na dwie części a dzielnikiem będzie autostrada.
Opiszę to co znajduje się na północ od autostrady czyli pozostałości DOHMS.

http://dolny-slask.org.pl/foto/4393/4393765.jpg
 Nasza mapa obowiązująca tego dnia. Nie ważne,że pochodzi z zamierzchłych czasów... wszystko pasowało.
  
1. Dzień rozpoczął się potworną mgłą i tak w trakcie jady raz była a raz zanikała.


Jeśli chodzi o porę roku to był to ostatni dzwonek na fotografowanie gdyż roślinność tam jest niezwykle bujna. I tak jak widać na zdjęciu poniżej: drzewa, zieleń,pokrzywy i coś co wygląda jak niebieski żużel.

2.

3. Nawet tablica się znalazła, moje dziecko ją wywlokło z krzaków.


4.

Tu, po lewej stronie znajdował się kościół (fot 5 i 6). Był to piękny, szachulcowy kościół ewangelicki zbudowany w latach 1668/69 jako kościół graniczny (rzeka Kwisa była rzeką graniczną pomiędzy Łużycami a Śląskiem).Parafia obejmowała kilkadziesiąt wsi w okolicach Szprotawy. Sląskim protestantom zakazano odwiedzania świątyni, jednak mieszkańcy leśnymi drogami i w tajemnicy odwiedzali kościół. Na Kwisie zbudowano mostek tzw. Kościelną Kładkę a w pobliżu - karczmę :)
W 1740 r. ochrzczono tu 120 dzieci, później stopniowo znaczenie świątyni malało.
Cmentarz opisałam tutaj 

W Archiwum można odnaleźć akta metrykalne z parafii ewangelickiej 1794-1855.
[Księga chrztów 11.01.1794 - 29.12.1801, ślubów i zapowiedzi 14.01.1794 - 31.11.1801, zgonów 23.08.1794 - 24.10.1801 parafii ewangelickiej w Lipschau-Dohms.


5.
kościół

6.
kościół

7.

8.

9.

10. Szukałam takiej, ale w całości. Te, które były całe leżały w mrowisku :(


11. Albo można poskładać puzzle



12.

13.

14/15. Główna droga przez wieś


16.

17. Fragment materiału budowlanego:


18.

19.

20. Jeden z większych fragmentów ściany:


21. i zbliżenie na wykorzystane materiały budowlane


22. Cegła o wielkości 2 normalnych cegieł


23.

I na koniec jeden z pomników przyrody w tej okolicy:



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza