Dolny Śląsk,powiat kamiennogórski, gmina Lubawka.
Mapa
W drodze do Chełmska Śląskiego zatrzymaliśmy się w niewielkiej wsi.Po prawej stronie drogi znajduje się zabytek wyjątkowej klasy - rzadka w Sudetach karczma (zwana książęcą). Tyle razy jechaliśmy tą drogą i za każdym razem coś nam przeszkadzało w zrobieniu zdjęć (a to pogoda, a to głupie światło)- tym razem się udało...
Karczma była wzmiankowana w latach 1624 i 1664. W XVII w. rozbudowywano ją, prawdopodobnie wówczas powstała część o konstrukcji zrębowej, stanowiąca przedłużenie w kierunku zachodnim pierwotnego budynku.
Najsłynniejszym wydarzeniem w dziejach Karczmy Książęcej było odbyte w
niej we wrześniu 1810 r. tajne spotkanie dwóch wybitnych polityków
pruskich, którzy omawiali sytuację po zwycięstwach Napoleona. Byli to
baron K. Stein , od 1804 r. minister, przebywający w
latach 1808-13 na emigracji w Austrii i Rosji) oraz ks. K. A. Hardenberg, w latach 1804-06 i 1807 minister spraw
zagranicznych, od 1810 r. kanclerz, także przebywający wówczas na
emigracji w Austrii) źródło
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
Po lewej stronie drogi, niedaleko karczmy znajdują się inne interesujące ruiny.
Kościół poewangelicki z lat 1771-73. Ponoć do 1945 roku uchodził za jeden z najpiękniejszych na Dolnym Śląsku (archiwalne foto). Dziś niewiele z niego pozostało - jedna ściana od strony ulicy i fragmenty ścian bocznych.
Przetrwał II wojnę
światową, ale nie udało mu się przetrwać komunizmu. Ołtarz i ambona
przewiezione zostały do kościoła katolickiego w Mysłakowicach, precjoza
prawdopodobnie do Legnicy, a część obrazów trafiło w prywatne ręce.
- Pamiętam, że
przyjeżdżali tutaj różni urzędnicy i wywozili je – opowiada mieszkanka
wsi. - Kościół z roku na rok popadał zaś w coraz większą ruinę.
W latach
sześćdziesiątych minionego wieku był już ulubionym miejscem zabaw.
Dzieci grały w nim w piłkę, bawiły się w chowanego i w berka.
- No a później
służył za stodołę - mówi jedna z kobiet. - Z jednej strony stała przy
nim dmuchawa, którą podawano do środka siano. Jako dzieci mieliśmy z
tego powodu wielką frajdę, bo wygrzebywaliśmy sobie w tym sianie tunele i
zjeżdżalnie.
Mieszkańcy Miszkowic
zapamiętali także stojący przy jednej z naw bogato zdobiony sarkofag. W
czasie zabaw niektórzy chłopcy… chowali się do niego.
Jeden z mężczyzn
zapamiętał, że wewnątrz znajdowały się trumny oraz… odnoga korytarza.
Nie można było nią iść, ponieważ była zamurowana. Zaraz obok znajdowały
się schodki do podziemi. Gdy do wsi przyjechali Polacy, były już
zatopione.
źródło
8.
9.
10.
11.
12.
13.
14/15
I mały bonus. Przy kościele stoi taki sobie kontener :) obecnie robi chyba za szopkę na narzędzia
16.
17.