19 sty 2014

Chwalimierz - a raczej to co z niego zostało


Porzućcie wszelka nadzieję, Wy, którzy chcecie zwiedzać to latem... Można, ale widać jedynie fragmenty budowli za to doskonale popracujemy nad znajomością dendrologii i inszej flory. Czuję się prawie jak w Śródziemiu... widzę dwie wieże i dookoła las.
Miejsce jest ogólnodostępne jednak trzeba uważać na niespodzianki w postaci dość głębokich dziur no i trzeba uważać na głowę. 
Ta ruina ma w sobie coś takiego,że aż dreszcze przechodzą.Długo czekała na mój powrót bo chociaż trułam o niej od dawna to nigdy nie było nam po drodze. Pewnego dnia wracając z Wrocławia GPS poprowadził nas przez Środę Śl... i to był znak,że muszę tam być. Pogoda była wprost bajeczna do fotografowania, to był TEN dzień i TA chwila...

Mapa  (ten wystający kwadracik to fragment wieży)

Autko zostawiamy pod bramą. Jest piękna, nieprawdaż? Na jej widok człowiek zadaje sobie pytanie jak pięknym majątkiem był dawniej Chwalimierz. 
1.
widok od strony ulicy

2.
widok od strony majątku
Herb rodu von Kramst na bramie. Rodzina von Kramst była "młodą" artystokracją (zaledwie od 1862r.). Posiadali dobra, pieniądze i pewnego dnia udało się "kupić" szlachectwo. Do tego wszystkiego brakowało im tylko pałacu i takowy został wybudowany w Chwalimierzu.


 W dawnych czasach w otoczeniu pałacu znajdowało się całe zaplecze pozwalające samodzielnie funkcjonować wsi, były tu: szkoła, gospoda, gorzelnia, rzeźnia, zakład szewski, cegielnia, ślusarnia, piekarnia, kuźnia oraz młyn.
 Obecnie zachował się budynek zarządcy oraz stadnina koni (fot. 3 i 4).

3.
2008
4.
2013
 Pałac w Chwalimierzu wzniesiono w latach 1884-85, w skład założenia wchodził:
 basen z fontanną (fot. 5 i 6),
 taras widokowy (fot. 23 i 24)
 a także glorieta (okrągły pawilon ogrodowy z kolumnadą, zwieńczony kopułą, fot.30 i 31) osadzona    na bastionie,
 całość otaczał park krajobrazowy.

5. Hmm. w dawnej fontannie urządzono miejsce do odpoczynku!
2008
6.
2013
7.


 8.


9.

 10/ 11  Rok 2008



 12. Wieża, jeszcze w 2005 istniały schody, po których można było wejść do góry.


13. Po lewej stronie widać pozostałości balkonów.


14.

15. Wnętrze wieży:



 16.

17. Herb von Kramst na wieży



18.

19/20. Ocalały fragment pałacu (ta część, która na zdjęciu nr 18 znajduje się po prawej stronie)



21/22. Resztki klatki schodowej


23. Pozostałości tarasu i groty(?) wyłożonej tufem


24.

25.
26.


27.

28.


29. W narożniku znajduje się ciekawa "wieżyczka",  glorieta (okrągły pawilon ogrodowy z kolumnadą). Wewnątrz schodki istnieją prawie do samej góry.
 
30.

31.

32. Żegnamy Chwalimierz... 


33. A taki był dawniej...


9 komentarzy:

  1. Niesamowite!
    I cholernie smutne zarazem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutne :( pałac istniał raptem 50 lat...

      Usuń
  2. Świetna relacja! Wszystko to pokazuje, że człowiek nie jest pępkiem świata nawet wtedy gdy ma wpływy i pieniądze. ;)
    Pozdrawiam i życzę udanego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Relacja rewelacyjna! I miejsce - muszę w pamięć wpisać i pojechać obowiązkowo !!!
    dziękuję pięknie ! Magia absolutna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję aby poczekać do zachodu słońca, bardzo fajnie jest podkreślona barwa pałacu.
      Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  4. Przykre, że z tak pięknego pałacu tak mało zostało. Po detalach, które się zachowały widać jak wspaniały musiał kiedyś być pałac w Chwalimierzu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co nie zostało zdewastowane w czasie wojny... zostało zniszczone przez miejscowych :(
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Jeszcze w 1958 roku w sali balowej odbywały się dożynki, a potem pałac zaczął znikać dosłownie z dnia na dzień. Jak wyglądały wnętrza pałacu ? Pamięta je mieszkaniec, który przyjechał do Chwalimierza w 1945 roku. Kiedy pierwszy raz wszedł do pałacu, w komnatach stało mnóstwo ptaków. Wielkie łabędzie i wesołe kaczki zrobione z kafli o fantazyjnych kształtach. Każdy ptak był kiedyś piecem. Komnaty zdobiły tapety i boazerie z mahoniu. Żyrandole w pokojach były wielkie jak w kościele. Jeden mieszkaniec to nawykręcał z nich cały worek żarówek. Te piękne piece w kształcie zwierząt też ludzie rozebrali. W 1949 roku kręcący się po pałacu ludzie znaleźli na wieży trzy duże worki złotych naczyń. Zabrała je milicja. Potem zaczęto wyszarpywać instalacje, a potem przyszedł podobno rozkaz aby pałac rozebrać..... i pomyśleć, że przetrwał on wojnę w stanie prawie nienaruszonym.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądam zdjęcia ze łzami w oczach. Wychowałam się tam, ale już dawno temu wyjechałam z Chwalimierza. Gdy tam mieszkałam, można było jeszcze wchodzić na wieżę. Swoją drogą tam najlepiej się bawiliśmy :-) A teraz nie mogę wręcz uwierzyć, że tylko to zostało z tego pałacu. Jestem w ogromnym szoku. Przykro mi ogromnie.

    OdpowiedzUsuń