3 sty 2014

Sprayem malowane cz. II

Druga część różnokolorowych obrazków z naszych ulic i nie tylko. Swoją drogą nie wiedziałam,że aż tyle obrazków udało mi się uwiecznić. W drodze jest część III poświęcona specyficznego rodzajowi graffiti,  będzie to tzw. style writing.

1. Zrobiłam to zdjęcie tak dawno temu,że już sama nie wiem skąd jest.



2. Lwówek Śląski, obraz już nie istnieje (został zamalowany a szkoda)


3. No cóż, arcydzieło to to nie jest... ale ten (kot/pies/duch???) ma tak fajną mordę, że musiałam to dać.


4. Jedyna atrakcja w ruinach dawnego ośrodka Juventuru...


5. (a także zdj. nr 6 i 7) To efekt wizyty w dawnej fabryce papieru. Zastałam tam przysłowiowe cztery ściany  pokryte całkiem zmyślnymi rysunkami.


6. Nie wiem dlaczego... ale jestem fanem tego graffiti.


7.


8. Hmm, Prochowice. Dość przeciętny obrazek, ale nie jest szaro i byle jak. 


9.

10. Niezmiernie żałuję, że ten obrazek jest trochę uszkodzony. Wypatrzyłam go w bramie, gdzieś w Legnicy.


11. Nie muszę pisać,że to Wrocław.


Pora na kilka obrazków w dużym rozmiarze... 

12. "Struktura życia jest wrażliwą formą"...



13.


14.


15.Jedna z kamienic we Wrocławiu i dość wymowny obrazek. Nie bardzo jestem przekonana czy tu pasuje. Daję. Bo tak.



16. W drodze do Media Markt w Legnicy. W tajemnicy przed mężem postanowiłam  posępić się na towary w tym sklepie. No i proszę, przy okazji znalazłam takie graffiti.



17. Upolowane zupełnie przy okazji. Jedziemy autem a za zakrętem widzimy to...






4 komentarze:

  1. Ogólnie jestem przeciwna graffiti, bo zbyt wiele nieodpowiedzialnych ludzi marze gdzie popadnie. Wczoraj wracając autobusem do domu zauważyłam, że na odnowionym wiosna zabytkowym domu z muru pruskiego jakiś idiota już coś pobazgrał. Przyznam, że w odpowiednim miejscu ładnie narysowane mi się podoba. Jako przykład mogę tu podać pobliską kwiaciarnię gdzie właścicielka zaprosiła graficiarzy do pomalowania jej jednej ściany kwiaciarni.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeśli jest to fajny obrazek na szarym murze, to jestem jak najbardziej za. natomiast na zabytkach, odremontowanych kamienicach to czysty wandalizm.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się. Lubię graffiti, ale nie na zabytkach. Nie znoszę jak ludzie bez mózgów piszą sprayem "Michał to cwel" albo "CHWDP", potem społeczeństwo ma złe zdanie o grafficiarzach :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja absolutnie nie jestem przeciwny garffiti, ale tylko temu graffiti które odbierane jest właśnie jako sztuka, a nie huligańskie bazgroły które nic nie wnoszą. Malowanie graffiti powinno być właśnie sztuką.

    OdpowiedzUsuń