31 paź 2017

Łódź cz.II - idę przez miasto



Pierwszy raz zwiedzałam miasto z własnoręcznie przygotowanym przewodnikiem, można go zrobić w zwykłej usłudze google map-wyznaczasz punkty na mapie, możesz do nich dołączyć opis, nie muszę targać zadrukowanych kartek czy przewodników. Wrzucam taką mapkę w telefon i idę.
U kogoś  na blogu wypatrzyłam figurki z bajek porozstawiane w różnych częściach miasta i (oczywiście) dopisałam je do listy. Tym samym, lista zawierała ponad 50 punktów rozrysowanych na mapie googlowej: miejsca związane z historią Żydów, cmentarz, figurki, murale, ulice... Starannie wyliczona trasa to ok. 52 km. Chodzić  lubię, ale ni hu hu nie zrobię 50 kilometrów po mieście, trzeba jeszcze zrobić zdjęcia, przeczytać coś o punkcie. W trakcie "spaceru" zgłaszałam niektóre punkty do usunięcia... jak się okazało, wycinanie punktów miało swoje konsekwencje :) 

Ktoś zapyta "dlaczego nie autem"? Bo na piechotę więcej zobaczysz, a poza tym Łódź dla samochodów to koszmar (i to do kwadratu). Rok temu podczas próby zwiedzania miasta lało potwornie i zobaczyłam tylko niewielki fragmencik w postaci Parku Ocalałych. Tym razem dopadł mnie upał.

Przed nami Łódź, się buduje.

Zacznę od Parku Źródliska, pod nim najłatwiej było zaparkować :)
Park Źródliska I oraz Park Źródliska II, są najstarszymi łódzkimi parkami. Zostały założone w 1840 roku jeden obiekt nazwany Ogrodem Spacerowym. Na początku lat 20-tych XX w. park został przebudowany według koncepcji E. Ciszkiewicza. Z tego okresu pochodzi zachowany do dziś układ alejek, staw, ogródek botaniczny, plac zabaw. Kolejne zmiany wprowadził Stefan Rogowicz w latach 30-tych Jego dziełem są m.in. partery kwiatowe i ich otoczenie w północnej części parku. W czasie wojny drzewostan został znacznie uszczuplony, park był zaniedbany, Niemcy zlikwidowali ogrodzenie. W 1956 r. udostępniono do zwiedzania Palmiarnię 





I tu zagadka :)

Pod palmiarnią spotykamy dziwną rzeźbę przedstawiającą wróbla Ćwirka... i w ten sposób poznajemy pewien ciekawy projekt.
Łódź Bajkowa to projekt, w ramach którego tworzony jest rodzinny szlak turystyczny po mieście Łodzi śladami małych pomników przedstawiających postaci z seriali dla dzieci i filmów Studia Małych Form Filmowych Se-ma-for. Głównym celem projektu jest promocja Łodzi pod kątem jej dziedzictwa filmowego. 

Pod Palmiarnią (Piłsudskiego 61) spotykamy "Pomnik Wróbla Ćwirka".
 


Przed wejściem do Muzeum Kinematografii (pl. Zwycięstwa 1) znajdziemy rzeźbę "Dziwny Świat Kota Filemona i Bonifacego".




Galeria Łódzka i "Pomnik Ferdynanda Wspaniałego", znajduje się przed głównym wejściem do galerii.


Na ul. Piotrkowskiej 87, przed siedzibą Centrum Informacji spotykamy Misia Uszatka. Do końca dnia śpiewałam kretyńską piosenkę z bajki (Miś pluszowy śpieewa waam).


W park im. Henryka Sienkiewicza stoi taki oto Plastuś, chociaż dzieci wołały na niego Zgredek.


Przed Łódzkim Domem Kultury przy ul. Traugutta 18, w cieniu pomnika Piłsudskiego, znajdziemy rzeźbę bohaterów filmu Zaczarowany ołówek.



Rzeźba Małego Pingwina Pik-Poka  stoi przy al. Unii Lubelskiej 4, przed kąpieliskiem Fala.


A to moja największa porażka, "Pomnik Maurycego i Hawranka" stojący przed wejściem do ZOO. Razem z nimi stał dziki tłum mamuś, tatusiów z dziećmi, kolejka zakręcała z 5 razy i do wywalczenia miejsca w celu zrobienia zdjęcia, musiałam użyć przemocy.
 

Pierwszą ofiarą wycinania punktów padły... Trzy Misie (stoją pod Skansenem Łódzkiej Architektury Drewnianej). Ich brak odkryłam dopiero w domu, misie serdecznie przepraszam, nadrobimy  przy okazji.
Pomiędzy postaciami z bajek trafiałam na różne cuda, jak ten poniżej nazywany stajnią dla jednorożca (a dla zwyczajnych ludzi to wiata tramwajowa).



Tuż obok znajduje się początek ulicy Piotrkowskiej i dwa całkiem fajne murale.



Łódź jest jak dwa poniższe zdjęcia, takie zderzenie nowoczesności ze starociami, ładnego z brzydotą. Strasznie to było widoczne podczas spaceru Piotrkowską, wypindrzoną do granic możliwości i aż kapiącą luksusem i złotem, a oprócz tego sporo osób bezdomnych śpiących na ławkach. Dla mnie jako turysty to przepiękne miasto z ciekawą historią, ale jak pytałam na różnych grupach co zwiedzić to na pierwszym miejscu było marudzenie a zaraz potem, że  murale mamy. Ponieważ odeszłam dość daleko od centrum sama zauważyłam, że tu nie jest tak pięknie a już dobijały mnie hasła związane z ŁKS i Widzewem w stylu "ŁKS gotuje barszcz z wody po pierogach".  Hasła wymalowane na elewacjach, oczywiście sprayem.
W ogóle to pokochałam to miasto całym swoim serduszkiem!



Szkoła Podstawowa nr 173 im. I Dywizji Kościuszkowskiej, a na niej kilka ciekawych tablic. W pobliskim parku znajduje się pomnikowy głaz narzutowy oraz figura Plastusia.



Fontanna w parku Sienkiewicza i Sobór św. Aleksandra Newskiego.


Taki tam pomnik Piłsudskiego, w tle widać bohaterów "zaczarowanego ołówka".


Przepiękna łódzka architektura...




Pasaż Róży", wielkoformatowa mozaika z kawałków szkła (więcej napiszę w drugiej części). 


Filharmonia Łódzka im. Artura Rubinsteina. Oddany do użytku w 2004 roku budynek, wykonany z betonu, drewna, szkła i kamienia, o łącznej powierzchni ponad  4 tys. m2.



Pod ziemią też byłam, przed nami "Kanał Dętki".


Myślę, że widok tego obiektu jest jedną z rzeczy jakie powinien zobaczyć każdy człowiek - dawny Pałac Poznańskich (obecnie siedziba Muzeum Miasta Łodzi).  Pałac wraz z ogrodem usytuowany jest w północnej części miasta, w bliskim sąsiedztwie budynków fabrycznych i domów robotniczych. Ten ceglany budynek w tle to Manufaktura. 
Początek tej monumentalnej budowli dał narożny, piętrowy, murowany dom mieszkalny o ściętym narożniku wraz z wolno stojącymi zabudowaniami – parterową farbiarnią, drewnianymi budynkami gospodarczymi, placem i ogrodem, które Izrael Poznański zakupił w 1877 roku. Nieruchomość z czasem zmieniała się w kompleks pałacowo-ogrodowy, kilkakrotnie przekształcany w miarę zmieniającego się statusu społecznego rodziny Poznańskich. Budowa rezydencji, często porównywanej do paryskiego Luwru, służyła łódzkiej burżuazji przemysłowej do osiągnięcia prestiżu i utrwalenia swojej tożsamości.

Pałac zaprojektowany był pierwotnie jako oparta o wzorce renesansu francuskiego budowla o charakterze reprezentacyjno-handlowym i mieszkalnym. Autorem projektu, który nie został w pełni zrealizowany, był architekt miasta Hilary Majewski. Pałac zaczął zyskiwać obecną formę w wyniku przebudowy w 1898 roku według projektu Juliusza Junga i Dawida Rosenthala. Decyzja o kolejnej modernizacji została podjęta w 1901 roku już po śmierci Izraela Poznańskiego (zm. w 1900 roku). Projektował i realizował ją Adolf Zelingson, a nadzór nad nią przyjął Franciszek Chełmiński. Prace ukończono w 1903 roku. W tym czasie rezydencja uzyskała kształt architektoniczny podobny do dzisiejszego.We wrześniu 1939 roku Pałac zajęty został przez niemiecki Zarząd Cywilny przy dowództwie 8. 10 kwietnia 1940 roku do budynku przeniesiono naczelne władze i główne wydziały Rejencji Łódzkiej (Regierungsbezirk Litzamannstadt). [1]




Żeby dopełnić obraz rodziny musimy udać się na cmentarz żydowski przy ul. Brackiej i zobaczyć monumentalny grobowiec, znany jako Mauzoleum Poznańskiego. Wrażenie jest niesamowite gdy patrzysz na ściśnięte nagrobki, niektóre schowane między drzewami a nagle widzisz takie coś. Podobno jest największym żydowskim grobowcem na świecie. Wzniesiono go z szarego granitu, marmuru, szkła i żeliwa. Przygotowywanie pochówku jeszcze za życia jest sprzeczne z żydowską tradycją. Ale Poznański zaplanował nie tylko miejsce na grobowiec, podobno nawet osobiście przypilnował stworzenia projektu mauzoleum.


I Manufaktura przyciągająca jak magnes, oferująca mnóstwo miejsca do odpoczynku i ciekawych zakupów.




Kilka przykładów "wandalizmu" ściennego.


I na sam koniec zwiedziłam Ogród Botaniczny, Ogród ma charakter parkowo-leśny, można tu podziwiać kolekcje roślinne z całego świata zaprezentowane w dziewięciu działach ekspozycyjnych. Przy okazji sfotografowałam zabytkową aleję lipową.





Pierwszą część relacji z Łodzi znajdziesz <tutaj>

8 komentarzy:

  1. Świetna fotorelacja. Łódź pięknieje. Te pomniczki z bajek super sprawa. Myślę, że długo postoją są raczej neutralne politycznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w Łodzi czuję już z lekka zadomowiona, choć wciąż mam miejsca, w których nie byłam, ale w końcu nie wszystko na raz. Ta mapka mnie zainteresowała, napisz więcej, tzn. gdzie i jak ją zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe pokazalaś miasto, które niekoniecznie kojarzy się z pięknym miejscem. Mam sentyment do Łodzi. Dziękuję za ten post.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe pokazalaś miasto, które niekoniecznie kojarzy się z pięknym miejscem. Mam sentyment do Łodzi. Dziękuję za ten post.

    OdpowiedzUsuń
  5. Otóż to. Chciałem wróbla Ćwirka upolować ale czasu brakło. Na rowerze po Łodzi też nie jeździ się lekko (nie tylko puszką).

    OdpowiedzUsuń
  6. Suuper! Zgadzam się że Łódź jest przekleństwem dla kierowców.
    To mnie potwornie zniechęciło do tego miasta.
    Ale widzę że innych ciekawostek tam sporo. Ja bym próbował te 50 parę kilometrów zrobić na rowerze, ale z innej beczki brać rower na taki wyjazd to też mało wygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach ta Łódź... intryguje mnie już od jakiegoś czasu; może na wiosnę..
    Ciekawe miejsca pokazałaś.

    OdpowiedzUsuń