17 lut 2018

Zamek Chojnik




          Kolejna ciekawostka, którą oglądam każdego dnia, a o której nie napisałam słowa na blogu. Wyglądam przez okno a on tam ciągle jest, patrzy na mnie z wyrzutem. Jeden z najpiękniej położonych zamków w Polsce, zamek Chojnik (niem. Kynast, dawn. pol. Chojnasty). Stoi dumnie na szczycie góry Chojnik i  jak na złość jest widoczny z wielu miejsc :)


Zamek Chojnik, w tle Karkonosze


Zamek jest zabezpieczoną ruiną a właścicielem  jest Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, rolę kasztelana zamku pełni legendarny Jędrek-gaduła. Od kilku lat zamek jest remontowany w trybie pilnym, zły stan murów groził zawaleniem.
Mamy kilka wariantów wejścia na górę: szlakiem czerwonym z Sobieszowa, zielonym z Jagniątkowa, czarnym z Zachełmia, żółtym z Podgórzyna, niebieskim z Jagniątkowa a potem zielonym.  Szlaki krzyżują się, można wejść jednym a schodzić drugim, wariantów jest całkiem sporo.



Link do mapy: <mapa>
kmz do pobrania <tutaj>

Najważniejsze informacje odnośnie zamku znajdują się na tablicy:


Opłat za wejście na teren KPN* nie pobiera się m.in. od dzieci w wieku do lat 7, mieszkańców gmin: Kowary, Karpacz, Podgórzyn, Jelenia Góra, Piechowice, Szklarska Poręba oraz członków rodziny wielodzietnej, opłata ulgowa przysługuje uczniom i studentom, emerytom i rencistom, osobom niepełnosprawnym oraz żołnierzom służby czynnej. 
Bilet KPN można kupić on-line.
Bilet do KPN a bilet uprawniający do wejścia na zamek Chojnik to dwie różne opłaty.
Zamek nie jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych, nie ma również toalet. Podejście czerwonym szlakiem odbywa się brukowaną drogą, ale wejście na ten szlak prowadzi przez schody, ostatnie kilkadziesiąt metrów do zamku to zwykła ścieżka z elementami skalnymi.  Owszem, ta droga jest ułatwieniem dla osób z wózkiem, ale część trasy wymaga pomocy innych osób.

*KPN-Karkonoski Park Narodowy
Cyfry przy zdjęciu odpowiadają przygotowanej przez mnie mapie.

1.Wejście do KPN od strony Sobieszowa. Dla tych, którzy są tu pierwszy raz prezentuję najbardziej klasyczne podejście czerwono-czarne :)

2. Rozdroże, tu spotyka się szlak czerwony z czarnym. Szlak czerwony biegnie brukowaną drogą, czarny prowadzi przez Zbójeckie Skały (bardzo malowniczy, polecany raczej przy schodzeniu z góry).  


Idziemy w górę czerwonym szlakiem.



4. Źródełko Kunegundy.


5.  Głazowisko 480m n.p.m. Tu spotykają się szlak czerwony z zielonym. Szlak zielony prowadzi z Jagniątkowa przez zamek Chojnik (tzw.Piekielna Dolina), do Przesieki i dalej.


6. Szlak zielony prowadzi do Jagniątkowa i połączy się z punktem 18 na mojej mapie.


Wzgórze, na którym wznosi się zamek, porasta las bukowy i dlatego na spacery bardziej polecam późną jesień/wczesną wiosnę. Tylko wtedy widać coś więcej niż zwarty gąszcz. 
 


7. Rozdroże Skalny Grzyb 520m n.p.m. Tu ponownie spotykają się: szlak czerwony i szlak czarny prowadzący przez Zbójeckie Skały.


8.Skalny Grzyb.



9.Punkt widokowy, w tle Zalew Sosnówka.


Przemijanie... wczesna jesień, późna jesień i zima.




10. Idąc na górę, wiosną lub zimą, zobaczymy zarys zamkowych murów.


Tu kończy się brukowana ścieżka, przed nami wejście na zamek. 


11. Zamek Chojnik, zanim wejdziemy proponuję przejść się wzdłuż murów.




12. Punkt widokowy




13. Obok punktu widokowego znajduje się szlak żółty/zielony prowadzący do Przełęczy Żarskiej (punkt 25 i 26).


ZAMEK CHOJNIK

W drugiej połowie XIII wieku Bolesław Rogatka wzniósł tu dwór myśliwski o cechach obronnych, który pod koniec XIII wieku rozbudował go Bolko I Surowy. Kiedy do władzy w księstwie świdnicko-jaworskim doszedł Bolko II, za jego czasów, prawdopodobnie około 1355 roku, wzniesiono również zamek na Chojniku. Na skalistym szczycie opadającym od południa pionową ścianą powstała kamienna twierdza, choć niewielkich rozmiarów to przez swoje położenie niezwykle trudna do zdobycia. 
Opisując Cieplice wspominałam jak ważną rodziną dla całej okolicy była rodzina von Schaffgotsch, to w ich rękach zamek pozostawał, z krótką przerwą,  do końca swojego istnienia. Gotsche II po swoim ojcu odziedziczył Sobieszów, Piechowice i w ciągu swojego życia powiększył majątek rodziny oraz znacznie go wzmocnił.  W 1381 r. stał się właścicielem Cieplic i sprowadził Cystersów z Krzeszowa, czerpał korzyści majątkowe z osad Czarne, Staniszów, Łomnicy, Podgórzyna, stał się współwłaścicielem Kowar.  Jednak najważniejszymi dobrami był zamek Gryf(kupiony za 1300 kóp groszy praskich) oraz zamek Chojnik  (otrzymany w nieznanych okolicznościach od księżnej Agnieszki).



 W 1393 roku odnowił i rozbudował zamek Chojnik oraz rozpoczął budowę kaplicy zamkowej pw. Św. Jerzego i św. Katarzyny. Budowę zakończono w 1403 roku.
Gotsche II umiera w 1418 roku i zostaje pochowany w Cieplicach. Hans I odziedziczył zamek Chojnik oraz Kowary i rozpoczyna się karuzela imion nowych właścicieli. 
W trak­cie wo­jen hu­syc­kich to­czo­nych w la­tach 1419-1434 właś­ci­cie­le zam­ku po­cząt­ko­wo sku­tecz­nie od­pie­ra­li w nim na­jaz­dy hu­sy­tów na­jeż­dża­ją­cych Śląsk, z cza­sem jed­nak o­kry­li się złą sła­wą rycerzy-rabusiów łu­piąc lo­kal­ną lud­ność i ku­pców po­dą­ża­ją­cych po­blis­kim trak­tem do Czech.

Nie miał w tym o­kre­sie Choj­nik szczęś­cia do gos­po­da­rzy - w ro­ku 1464 wła­dzę nad nim prze­jął cho­ry psy­chicz­nie Hie­ro­nim Schoff Gotsch, zaś nies­peł­na ćwierć wie­ku póź­niej je­go nas­tęp­ca Chris­top­her Schoff Gotsch zo­stał za­mor­do­wa­ny przez swe­go szwag­ra Zed­lit­za pod­czas wy­pra­wy do Ja­wo­ra. Ko­lej­ny właś­ci­ciel wa­row­ni Ur­lyk Schoff Gotsch do­ko­nał jej roz­bu­do­wy; pow­sta­ło wte­dy m.in. ob­wa­ro­wa­ne for­ty­fi­ka­cja­mi przed­zam­cze o­raz sze­reg po­miesz­czeń i u­rzą­dzeń o cha­rak­te­rze są­do­wym i wię­zien­nym, w tym loch gło­do­wy, a tak­że po­tęż­ny ka­mien­ny prę­gierz.


Pręgierz na zamkowym dziedzińcu.

 W 1634 os­kar­żo­ny o zdra­dę ce­sa­rza Fer­dy­nan­da II, Hans Ulryk II, zos­tał u­wię­zio­ny i rok póź­niej zgła­dzo­ny w Ra­tys­bo­nie. W związ­ku z a­resz­to­wa­niem Schaff­got­scha i sta­wia­ny­mi mu za­rzu­ta­mi wszys­tkie je­go dob­ra zos­ta­ły skon­fis­ko­wa­ne, a Choj­nik ob­sa­dzo­ny przez od­dzia­ły ce­sar­skie do­wo­dzo­ne przez ge­ne­ra­ła Ru­dol­pha hra­bie­go Col­lo­re­do.
 Po za­koń­cze­niu woj­ny 30-let­niej w ro­ku 1648 ak­tem ce­sar­skiej łas­ki Choj­nik od­da­no ro­dzi­nie von Schaff­gotsch, ale już bez cen­ne­go wy­po­sa­że­nia, sprzę­tów i bi­żu­te­rii roz­kra­dzio­nych przez o­ku­pu­ją­ce go woj­ska. Schaff­got­scho­wie nie zde­cy­do­wa­li się po­now­nie za­miesz­kać na zam­ku. U­trud­nio­na dos­tęp­ność, brak źród­ła wo­dy (zamek nie miał studni a jedynie cysternę) i spus­to­sze­nia wo­jen­ne spra­wi­ły, że prze­nieś­li się oni do no­we­go pa­ła­cu w pob­lis­kich Cie­pli­cach.



31 sierpnia 1675 roku zamek częściowo spłonął od uderzenia pioruna, opuszczona ruina odchodzi w zapomnienie.
Za­in­te­re­so­wa­nie Choj­ni­kiem wzros­ło wraz z roz­kwi­tem uz­dro­wis­ka w pob­lis­kich Cie­pli­cach i nas­ta­niem e­po­ki ro­man­tycz­nej. Po­cząw­szy od koń­ca XVIII wie­ku był on w ok­re­sie let­nim u­do­stęp­nia­ny do zwie­dza­nia gosz­cząc nie­rzad­ko a­rys­to­kra­tycz­ne gło­wy, wśród nich m.in. kró­la nie­miec­kie­go Fry­de­ry­ka Wil­hel­ma III z żo­ną Lu­i­zą, księż­ną I­za­bel­lę Czar­to­rys­ką, nas­tęp­cę tro­nu prus­kie­go Wil­hel­ma I czy ca­ry­cę A­le­ksan­drę. 
Dla wy­go­dy co­raz licz­niej na­pły­wa­ją­cych tu­rys­tów w ro­ku 1822 w mu­rach zam­ko­wych u­rzą­dzo­no gos­po­dę i u­ru­cho­mio­no punkt wy­naj­mu prze­wod­ni­ków i tra­ga­rzy lek­tyk, a w ro­ku nas­tęp­nym u­dos­tęp­nio­no punkt wi­do­ko­wy na wie­ży.

Pozostały fragment kaplicy







Widoki z zamkowej wieży.


Widok na Sobieszów (od lewej), Cieplice (na środku zdjęcia), centrum Jeleniej Góry jest ukryte za smogiem (u góry zdjęcia).  


Pałac w Sobieszowie


Schodzimy z zamku szlakiem czerwonym aż do miejsca oznaczonego jak Skalny Grzyb (7) i dalej wybieramy szlak czarny przez Zbójeckie Skały.




14 i 15. Dziurawy Kamień oraz Zbójeckie Skały







Znowu spotykamy się w tym samym miejscu (2), schodzimy przez kasę KPN i do domu :)


Drugim, o wiele ciekawszym, wariantem zdobycia Chojnika jest rozpoczęcie przygody w Jagniątkowie. 
16. Wsiadamy do autobusu nr 15 i wysiadamy na przystanku Karkonoska-Kręta, przechodzimy nad potokiem Wrzosówka i wchodzimy na szlak zielony/niebieski.


17.Punkt widokowy na Śnieżne Kotły.


18. Szlak zielony towarzyszy nam krótko, zaraz odbija w górę i spotyka się ze szlakiem czerwonym na Głazowisku (6)


A my idziemy dalej niebieskim szlakiem podziwiając piękno przyrody...oraz drewno ułożone w równiutkie stosy.


19 i 20. Rozdroże, wchodzimy na teren KPN i należy uważnie przyglądać się którędy biegnie szlak (można stracić orientację).



21.I wyszliśmy na polanę. Po lewej wzniesienie Kopista 681m n.p.m, z prawej strony wznosi się góra Żar 685m n.p.m. Z góry Żar był niegdyś fajny widok na zamek, jednak od kilku lat obowiązuje całkowity zakaz wchodzenia.


22. Zmieniamy szlak z niebieskiego na zielony i podążamy na tzw. żelazny Mostek.
Przy okazji ciekawostka, tylko 800 metrów dzieli nas od Czerwonej Jaskini na zboczu Rudzianki opisanej w tym poście.


23. Żelazny Mostek 546m n.p.m (a wg tablicy 510 m) tu krzyżują się szlak: zielony, żółty i czarny. Wybieramy szlak żółty i wspinamy się w górę.


24.

25. Przełęcz Żarska 575m n.p.m (dokładnie na wprost mamy Żar a Chojnik za plecami).


26. Bo gdy się odwrócimy to szczęka lekko opada, czeka nas marsz schodami na zamek.




I kiedy uporamy się ze schodami, wychodzimy w znanym miejscu, to punkt 13 znajdujący się blisko punktu widokowego na zamek.


Łapiemy oddech, idziemy na punkt widokowy, zwiedzamy zamek i schodzimy w dół :) 
Na zdjęciu zejście czerwonym szlakiem do Sobieszowa.

Zejście czerwonym szlakiemZejście czerwonym szlakiem-Skalny Grzyb

Zejście czerwonym szlakiem-droga na Zbójeckie Skały


I to by było na tyle :)

10 komentarzy:

  1. Nic dodać nic ująć, świetnie przedstawiłaś to miejsce turystyczne. Ciekawe miejsce o każdej porze roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie, to tylko w wakacje tam nie chodzę. Tłumy zniechęcają

      Usuń
  2. Ciekawy wpis. Jestem pod wrażenie zdjęć z różnych pór roku.
    Zapisałam trasę z Jagniątkowa, przyda się wiosną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na nocleg, mieszkam prawie pod zamkiem :)

      Usuń
  3. Dobra przewodnicka robota! Pogratulować, solidne informacje, sporo ciekawostek, dobrze opisane trasy! Nic tylko wydać w formie broszury.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie opisałaś i okrasiłaś super fotkami jedno z moich ulubionych miejsc - już od czasów mojego dzieciństwa, kiedy uwielbiałem przyjeżdżać do moich wujowstwa na Chałubińskiego w Sobieszowie i prawie codziennie, o różnych porach roku, wspinałem się na zamek :) Miejsca magiczne po prostu.
    Twój artykuł to dla mnie swoisty wehikuł czasu - dziękuję.
    Great work!

    OdpowiedzUsuń
  5. Opisane lepiej, niż w niejednym przewodniku. Dodatkowo mnóstwo bajecznych zdjęć oraz ujęć samego obiektu. Świetna robota.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Wpis robi niesamowite wrażenie. Bogata dokumentacja. Dobra robota!

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialna fotorelacja. Bardzo ciekawa i zaopatrzona w cudowne zdjęcia. Bardzo przyjemnie mi się czytało, oglądało. Miejsce bardzo mi się spodobało. Chcę tam pojechać, tym bardziej że nie mam tak daleko. :) Bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę udanego weekendu. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam wrażenie, że to miejsce jest piękniejsze, niż gdy zwiedzałem je będąc licealistą 30 lat temu! :-)

    OdpowiedzUsuń