29 paź 2011

Folwark - Stara Kraśnica

   

   Stara Kraśnica (niem. Alt Schönau, po 1945 r. Stary Szunów) to niewielka wieś leżąca w powiecie złotoryjskim. Warto poświęcić czas i zjechać z głównej drogi aby zobaczyć... no właśnie co zobaczyć? Przed nami pozostałości dawnego folwarku, nowego pałacu oraz willi, można też odnaleźć nikłe fundamenty starego pałacu.
Tak prezentował się obiekt w latach 1737 - 1752 :

http://tiny.pl/gcrt3
 Dziś całość wygląda tak:

geoportal.gov.pl
Jako pierwsza powstała tu rezydencja  z inicjatywy Hochbergów i był to początek XVI wieku. Znajdowała się na północny wschód od dzisiejszego pałacu. W 1990 roku zostały odkryte mury piwniczne oraz resztki sklepień. Niejasne są okoliczności zburzenia dworu.
Wiadomo, że w latach 20-tych XVII wieku, z inicjatywy Margarety von Schliewitz, stanął nowy dwór. Najprawdopodobniej do jego budowy wykorzystano detale pochodzące ze starszej budowli. Ta sama pani zadbała o poprawę obronności całego założenia.

Na teren folwarku wjeżdża się przepięknie zdobioną bramą, składającej się z bramy przejazdowej oraz bocznej furty dla pieszych. W XVII wieku, wokół folwarku, powstał pierścień umocnień bastejowych, wałów ziemnych i kamiennych murów.





Pamiętam,że w swoim archiwum posiadam jeszcze zdjęcie bramy bez podtrzymujących stalowych elementów.





W zwieńczeniu bramy znajdują się herby fundatorów:
-strona frontowa (herby po ojcach) Schliewitz i Schweinichen, na zdjęciu poniżej
-strona wewnętrzna (herby po matkach) Reibnitz i Rothkirch.


strona frontowa (herby po ojcach) Schliewitz i Schweinichen

strona wewnętrzna (herby po matkach) Reibnitz i Rothkirch


Na tej widokówce możemy podziwiać zarówno bramę, nowy pałac oraz willę (po lewej stronie), w czasie II wojny światowej.


W latach 20. XVII w., po rozbiórce starego pałacu powstała nowa budowla tzw. nowy pałac.
Miał 3 kondygnacje i wymiary 30,7 x 22,7m  z alkierzowym aneksem od zachodu. Do dzisiejszego dnia przetrwał portal z herbami.


Z czasów budowy willi-zameczku (1902r.) pochodzi drewniana weranda na zachodniej ścianie.



Na nowym pałacu, od strony bramy wjazdowej, widać zachowany bardzo cenny portal manierystyczny  flankowany dwoma kolumnami, podtrzymujący podwójny fryz z 16 herbami.


W górnym rzędzie znajduje się rodowód genealogiczny Adama von Schliewitz,herby:
-Schliewitz,Reibnitz,Sommerfeld,Elbel,Salisch,Hoberg(Hochberg),Gotsch(Schaffgotsch), Jenckwitz.
W dolnym rzędzie rodowód Geealogiczny Margarethy Schliewitz z domu Schweinichen:
- Schweinichen,Rothkirch,Porschnitz, Reibnitz,Schindel,Gelhorn,Nimptsch.


Warto tam pojechać chociażby ze względu na ten portal, poza nim i bramą mało jest ciekawych rzeczy, wewnątrz ruin można połamać nogi. 



W 1902 roku na terenie folwarku stanął nowy budynek tzw. willa, przypomina swoim wyglądem zameczek z  cylindryczną wieżą.


I małe porównanie- stan obecny i z czasów świetności :)

Po wojnie w pałacu mieściły się biura Państwowego Ośrodka Maszynowego, ale w latach 50-tych obiekt został opuszczony i powoli zmierza do ruiny. Wila częściowo spłonęła w latach 90-tych.
 Na nasze nieszczęście (lub szczęście) teren został otoczony betonowym płotem i portal oraz willę widać tylko z daleka.

5 komentarzy:

  1. Witam!
    Pochodzę ze Starej Kraśnicy i od zawsze (czyli już od b.dawna ;) pamiętam, że zamek był w ruinie, niestety. Stojąca obok willa była w lepszym stanie z uwagi na fakt zamieszkania w niej kilku pracowników PGR.(obiekt, tj. zamek i willa należały, o zgrozo! do PGR, co wydaje się obecnie nie do pomyślenia z uwagi na rangę tego zabytku) W latach 90. w willi wybuchł pożar, prawdopodobnie podpalenie. Widocznie z uwagi na nieciekawe warunki, ktoś stwierdził, że to najprostsze pozbycie się problemu...
    I tak, z czegoś co mogło być chlubą tej okolicy mamy dziadostwo, któremu nawet zmiana ustroju nie pomogła. Obawiałam się o piękne portale ale widzę, że jeszcze są. Może kiedyś trafią do któregoś z muzeów, bo o "wypadek" nietrudno.Pozdrawiam! Przeglądam Twoją stronę, bardzo mi się podoba.
    Renata M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Ci za ten wpis. Pojechałam tam 20 listopada. Brama została wzmocniona stalowymi stemplami co wcale urody jej nie dodaje. Aż żal ściska, że taki zabytek się marnuje :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam ludzi z pasją.Pamiętam jak bawiłem się z kolegami w latach 70-tych w ruinach dolnego pałacu.Górny był w miare zadbany bo była dyrekcja PGR.Był dla nas tajemniczym,magicznym miejscem,kiedy przychodziłem już dorosły,patrząc z daleka marzyłem o tych ,żeby zamieszkac w nim skończyło się tylko na marzeniach.Wyjechałem za lepszą pracą,kiedy wracam do mojej ukochanej Świerzawy,patrzę z daleka i widzę ,nic się nie zmieniło jest jeszcze gorzej.Zastanawia się dlaczego tak się dzieje,tyle wspaniałych obiektów zabytkowych stało sie ruinami,całe wsie miasteczka również zostały zaniedbane.Jak wiadomo te ziemie po wojnie stały się integralną częścią Polski za utracone ziemie na wschodzie. Władze nie kwapiły się do zadbania o dwory i pałace,bo nie to było racją budowania socjalizmu.Ludzą serwowano mieszanke propagandy o tym jak prastare ziemie Piastowskie wracają do macierzy.Przez całe lata po wojenne straszono ,że Niemcy ponownie przyjdą,a czas uciekał.Wielu ludzi, którzy tu zostali osiedleni i przybyli dobrowolnie ,nie miało poczucia przywiązania do tej ziemi,było nie mozliwe ,żeby prywatna osoba mogła wejśc w posiadanie takiego pałacu.Nadal robiono zamęt społeczeństwu w głowie o złym Panu Dziedzicu wyzyskiwaczu i krwiożerczym Niemcu.A teraz uwłaszczono ludzi na takich majątkach tylko ,że nie wszyscy się nadają na dobrych gospodzarzy.Rozgadałem się ,ale proszę nie miec mi to za złe.Nie jest tajemnicą wielu ludzi na wsiach nie umiało ,obsugiwać maszyn rolniczych które pozostawili Niemcy i też niszczały,wątek filmu sami swoi''powymyślali durnowate maszyny bo siły w rękach nie mieli''takie są fakty.Mimo różnych środowisk,powinniśmy udowodnic ,że jestesmy dobrymi gospodarzmi Polski i przynależymy do kultury EU.a nie tylko wymachiwanie szabelką .Mamy duże poczucie wartości historycznej,o tym że POLSKA kiedyś była od Bałtyku do morza Czarnego .Nie było to zapewne tylko róznymi koneksjami zwiazanymi z dworami europejskimi po przez związki książąt Piastowskich z Niemkami i innymi .Faktem jest ,że nasi przodkowie prowadzili też wojny,palili miasta ,wsie grody,gwałty ,przemoc .Utraciliśmy te duże obszary tylko przez,złą politykę następców,obawiam się podobnego scenariusza dziś,może nie militarnego tylko gospodarczego,odnoszę wrażenie ,że Polska już..........dzięki za uwagę

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, w latach 80 przez jakiś czas mieszkałam z "pałacyku", na piętrze. Obok mieszkała tam jeszcze jedna rodzina, a na dole jeśli sie nie mylę to jedna familia. Pałacyk wówczas był w niezłym stanie. Pokój miałam w wieży, wiec był okrągły. Obok pokój rodziców, wielka kuchnia, łazienka w korytarzu i wielkie strychy, które kryły niesamowite rzeczy. Ale wtedy nie bardzo one mnie interesowały. Nie wiem skąd wzięła się nazwa na wille obok - AKERMAN. Tak właśnie wszyscy ją nazywaliśmy. Ganialiśmy się tam jako dzieciaki po jej piwnicach i schodach, bo tylko one tam pozostały. Jeśli chodzi o podpalenie pałacyku, to nie było one celowe, ot, głupota ludzka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Za obecny stan tej znamienitej budowli trzeba obwinić władze które do dnia dzisiejszego nie podjęły praktycznie żadnych działań mających na celu doprowadzenie tego do stanu choćby z lat 80 tych .Zakrawa to na szczyt że władze Świerzawy potrafią wydać kupę pieniędzy na jakieś dziwne imprezy nikomu nie potrzebne a nie potrafią zadbać o prawdziwy skarb.

    OdpowiedzUsuń