9 mar 2013

Śladami hrabiny Cosel

Wycieczkę dostałam w prezencie, od mojego męża, na Dzień Kobiet :) 
Program przygotowało lokalne biuro podróży as-tur, w rozsądnej cenie 90 złotych.
 Jak to bywa na zorganizowanych wycieczkach można trafić na różnych ludzi... albo będzie śmiesznie albo niekoniecznie. Tym razem było całkiem wesoło co znakomicie wynagrodziło nam okropną pogodę.
W programie wycieczki było zwiedzanie zamku Stolpen, parku w Pillnitz  oraz manufaktury (produkcja sztucznych kwiatów) w Sebnitz.

O losach hrabiny Cosel przeczytasz tutaj

Wysiadłam w Stolpen i jak mnie wywiało :( no, ale cóż trzeba się przejść kawałeczek  do zamku.
Bilety nie były drogie, 4 euro za osobę dorosłą. Przez to ,że było zimno na zamku spędziliśmy tylko godzinę (w planach były 2 godziny)


Wyjątkowo piękne słupy bazaltowe są wszechobecne za zamku. W sali tortur stanowią jedną ze ścian :)

Toaleta :)
Grób hrabiny (w kaplicy zamkowej). Nie chciała być tu pochowana co wyraźnie zaznaczała...


Kolejnym etapem naszej wycieczki był park w Pillnitz, w zimie pałace są zamknięte. Nie ma tam żadnego ogrzewania, w końcu była to tylko letnia rezydencja. Obowiązkowe punkty to mamutowiec i olbrzymia kamelia w szklanym domku.


Kominy na dachach są tylko atrapą :)


Oranżeria, obecnie zamknięta dla zwiedzających: 


Słynna kamelia, dopiero pojawiają się pierwsze kwiaty. Najpiękniej wygląda  pod koniec maja.


Mamutowiec olbrzymi:

Ot taka dekoracja

Jak już nas przewiało, przemroziło i przemoczyło wsiedliśmy do cudownie nagrzanego autokaru i pojechaliśmy zwiedzać ostatni obiekt- tym razem pod dachem- manufakturę w Sebnitz.


Bardzo serdecznie wszystkim dziękuję za bardzo miłą wycieczkę. :)

7 komentarzy:

  1. Z chęcią bym się wybrała na taką wycieczkę, ale latem kiedy ogrody są czynne i jest ciepło. A do manufaktury nie bardzo bym chciała iść, bo za dużo kasy bym udała i za dużo bym kupiła, zawsze trudno mi się oprzeć takim rzeczom. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam przyjemność być i latem i zimą... jednak latem jest ładniej, ale za to ludzi jest multum. Odnośnie manufaktury to też chciałam coś kupić, ale odstraszyły mnie ceny. Byle jaki malutki kwiatek 8 euro za sztukę.

      Usuń
  2. kominy na dachach, a ja myślałem jakie ładne wieżyczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wycieczka. (Za 90 zł jadę zaraz). Zamek Stolpen to jedyny punkt niezrealizowany podczas mojego pobytu w tamtych okolicach. Widać, że warto było tam być. Może jeszcze kiedyś się uda. Ładne zdjęcia, robią wrażenie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam okazję zwiedzać Szwajcarię Saksońską w róznych konfiguracjach, ale też brakowało mi zamku Stolpen :) i akurat się trafiła okazja :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń