24 lut 2016

Schron Dowodzenia Wojsk Radzieckich



 Schron zapasowego Centrum Dowodzenia Północną Grupą Wojsk Radzieckich

Tak ładnie nazywa się bunkier, do którego wybraliśmy się na jeden z naszych spacerów. Poszliśmy na azymut, przez pola i las, ale bardziej polecam drogę od leśnego parkingu bo zobaczycie jeszcze wieżę widokową.


Parking znajduje się przy drodze 379 Witoszów- Modliszów, tuż przy ostrym zakręcie drogi. Oprócz miejsc postojowych ustawiono  na nim ławeczki oraz wydzielono  miejsce na ognisko a niewielka ścieżka prowadzi do wieży widokowej.



Wieża jest widokowa nie tylko z nazwy, nic nie zasłania nam wspaniałego widoku na Wzgórza Strzegomskie, wieś Witoszów, Świdnicę a  przy dobrej pogodzie widać nawet Wrocław i Sky Tower.



Na jednym z filmików youtube przeczytałam, że wokół naszego bunkra znajdują się liczne okopy z czasów wojny i zapadliska ziemi oraz wyryte ruskie napisy na drzewach. Wszystko to zostało przez nas odnalezione.

Tajemnicze zapadliska:





Oraz napisy:





Z przeczytanych dokumentów (odnośnie Witoszowa) można się dowiedzieć, że interesujące nas okopy to nic innego jak pozostałości po pracach górniczych tzw. rowy poszukiwawcze (wydobywano tu rudy srebra i ołowiu). W pobliżu znajduje się również sztolnia, o której się mówi "schron wykuty w skale". W stoku wzniesienia wykopano również wiele ziemnych stanowisk dla pojazdów wojskowych.

I tu dochodzimy do naszego bunkra ze sporym placem manewrowym przed głównym wejściem.
W latach 70-tych XX w. stacjonujące w Świdnicy wojsko Radzieckie wybudowało tu schron zapasowego Centrum Dowodzenia,  około 1990 roku schron został opuszczony. 




Po tym co oglądaliśmy w Wilkocinie ten bunkier trochę rozczarowuje niewielkimi rozmiarami, niewielki żelbetowy schron przykryty ziemią pozbawiony wartowni czy grodzi gazoszczelnych.
Oczywiście w środku rozkradziono i zniszczono wszystko co się dało. 
Trzeba mieć latarkę i patrzeć pod nogi! 





Jakim cudem te kafle przetrwały??


Korytarze techniczne z resztkami napisów w języku rosyjskim, ponieważ ja nie znam tego języka zapraszam na  stronę po szerszy opis i tłumaczenie.




Obiekt był zasilany energią z generatorów spalinowych, obiekt na zdjęciu na radosny napis wykonany sprejem "ROZDZIELNIA".


Na powierzchni schronu zachował się mały kiosk nad szybem ewakuacyjnym i długi zrujnowany pawilon, prawdopodobnie budynek koszarowy lub magazyn.




Budynek koszarowy z resztkami maskowania na elewacji.





4 komentarze:

  1. Świetne miejsce na poszukiwanie przygód.
    Akurat rosyjski znam całkiem nieźle, choć fonetycznie więc muszę czytać na głos żeby zrozumieć.

    Trzeba by znać plany sowieckie, żeby odkryć czemu miał takie a nie inne rozmiary, na moje oko miał służyć przez... kilkanascie godzin, w razie zniszczenia głównego. Na tyle długo by dać czas na przejęcie komendy przez główne siły idące w drugim rzucie. Pierwszy rzut (w tym kilka dywizji polskich) był by już zniszczony przez broniące się oddziały NATO, Polska była by już pustynią postatomową ale z Rosji na zachód parły by kolejne oddziały. Makabryczny scenariusz nam szykowano.

    OdpowiedzUsuń
  2. Koledzy z eksploracji mówią podobnie,że to miał być punkt tymczasowy "zbiórka i ruszamy dalej na Zachód". Niestety o obiekcie niewiele wiadomo a jakiekolwiek plany pewnie wróciły na Wschód.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno są też uwzględnione w materiałach Układu Warszawskiego zgromadzonych w Polsce, tylko chyba dostęp do nich mają tylko historycy i to bez prawa do kopiowania a jedynie z możliwością ujęcia ich w ramach ogólnych opracowań. Jak by nie patrzeć sporo obiektów z tamtych czasów jest wciąż użytkowane przez naszą Armię.

      Usuń
  3. Radzieckie umocnione stanowiska dowodzenia w Polsce
    https://picasaweb.google.com/110512889581725924804/6282729769009442833

    OdpowiedzUsuń