15 maj 2016

Pałac w Bożkowie

 
      Mój znajomy, Łukasz Kazek, wrzucił krótką informację o możliwości zwiedzenia pałacu w Bożkowie (Dolny Śląsk). Trzeba się spieszyć bo chodziło tylko o 2 dni, informację zamieściły lokalne serwisy i tak się rozeszło po świecie. Szybka decyzja została podjęta i pojechaliśmy tam (jak zwykle dość okrężną drogą tzw. trasą widokową). Na miejscu okazało się,że było dosłownie jak w tym kawale 
Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody? Odpowiedź brzmi: Tak, to prawda, tylko że nie w Moskwie, lecz w Leningradzie, i nie na Placu Czerwonym, a na Placu Rewolucji, i nie samochody, a rowery, i nie rozdają, a kradną.
Przyjechaliśmy i okazało się,że zwiedzać można. Udostępniono przecież wieżę.
Brudną, zakurzoną i bez widoku. Jakiś żart chyba. I, że nikt nie mówił o zwiedzaniu pałacu.
Zagadnęłam dwóch panów głośno komentujących ustrój państwa i dowiedziałam się,że chodzili tu do szkoły i przyjechali kawał drogi powspominać dawne czasy. Użyli całego swojego czaru i  cieć o ujmującej aparycji nas oprowadził.

Publikuję ten post z opóźnieniem, ochłonęłam trochę i wycięłam brzydkie słowa bo to co zobaczyłam w środku mogę opisać krótko: bajzel na kółkach, tylko tych kółek brak.


Na początek mała rundka wokół obiektu i już widać,że piękny jest tylko z daleka. Przymykam oko i udaję,że wcale się nie sypie.






Widok na pałac od strony południowej, niestety zniszczony przez istniejące (byle jakie) dobudówki i gruz.




  Obecnie istniejąca rezydencja została wybudowana w 1787r. dla Antona Alexandra von Magnis. Kilka lat później,w 1791r. zespół pałacowy powiększono o 3 ha park z oranżerią, bażanciarnią i staw.  Pożar z 1871r. strawił większość obiektu a po remoncie obiekt niemal całkowicie zmienił wygląd. W tym czasie pałac uchodził za perłę sztuki ziemi kłodzkiej, zarówno pod względem architektonicznym jak i wyposażenia w kolekcje sztuki (antyki, zbiory bibliofilskie, a także zbiory archeologiczne). W 1946r. w ramach akcji przesiedleńczych rodzina von Magnisów opuściła majątek.  Od 1956r. w budynku pałacowym mieściła się szkoła.

Schody wejściowe:


Pałacowe wnętrza liczą ok 2,5 tys. metrów kwadratowych, niektórzy szacują, że 40% obiektu zostało już uszkodzone. Wyposażenia nie ma, ponoć jest w depozycie muzeum. Ściany się sypią, farba złuszczona w niektórych miejscach leżą dachówki, drewno,drabiny. Za serce chwytają stemple podtrzymujące strop.
Moi współtowarzysze byli w ciężkim szoku po zobaczeniu w jak złym stanie jest pałac.

Zostawiam Was sam na sam z fotkami :)




























 Słynna wieża widokowa, na którą ledwo wlazłam i jeszcze szybciej leciałam w dół.



I jedyny uchwycony widoczek przez otwarte okno.


Przed pałacem znajduje się okazały plac, za widocznymi tarasami znajduje się park o powierzchni ok. 8 ha, z wieloma okazami starych drzew, jednak żadne z nich nie posiada statusu pomnika przyrody.
 

Brama zachodnia prowadząca do parku przypałacowego.


Dolny fragment postumentu, na którym umieszczona była pewnie rzeźba. Na nim wyryty mało czytelny tekst zaczynający się od słów ... "Am 11 Juli 1868 ....." Po drugiej stronie głazu znajduje się herb von Magnis. 



Romantyczna ruina zamku z roku 1800, na na murach tej ruiny zamocowano 16 renesansowych płyt nagrobnych z XVI-XVII w. które sprowadzono z pobliskich kościołów i cmentarzy. Niestety do tej pory zachowało się tylko pięć płyt nagrobnych.




Wśród gości, którzy odwiedzili pałac w Bożkowie, byli m.in. późniejszy prezydent USA John Quincy Adams oraz królowie Prus Fryderyk Wilhelm III Hohenzollern z małżonką Luizą i Fryderyk Wilhelm IV Hohenzollern.
 
Po 1945 roku pałac przeszedł na własność skarbu państwa (a od 1999 starostwa) i przez wiele lat mieściła się w nim szkoła. W 2005 starosta kłodzki sprzedał zamek spółce Fenelon Group za 2,5 mln zł. W roku 2010 kupił go inwestor z Sobótki. 
Obecnie obiekt popada w ruinę.


7 komentarzy:

  1. Ja Ci się nie dziwię, bo faktycznie tylko brzydkie słowa cisną się na usta po takim doświadczeniu. Myślę że zdjęcia dobrze oddały faktyczny stan obiektu.
    I cóż, zapewne lokalna konserwa popija sobie teraz koniaczek zafundowany przez pana inwestora i ma głęboko w d.... co w przyszłości czeka ów pałac :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mieszkam niedaleko pałacu!Nie tak dawno,gdy pałac był jeszcze w dobrym stanie,gościła w nim córka von Magnis.Uczennica szkoły mieszczącej się w pałacu przeprowadziła z tą panią wywiad podczas uroczystości w pałacu.Wywiad można było przeczytać w lokalnej prasie.

    W tym pałacu mieści się szkoła z internatem.Ktoś rzucił papierosa w ogrodzie różanym,zapalił się bluszcz,który porastał kolumnę i...
    www.youtube.com/watch?v=pXE8dPYBOjY
    www.youtube.com/watch?v=68jTAk-I7GE
    Ewakuowano nauczycieli i studentów.Uniemożliwiono rozprzestrzenienie się ognia na sąsiednie budynki.

    Pożar 5 mln.opon-ok.100 000 ton,na nielegalnym składowisku w Sesena u bram Madrytu.Składowisko zajmuje powierzchnię 20 boisk piłkarskich-największe w Europie.Podejrzewa się podpalenie.Ewakuowano mieszkańców pobliskich miasteczek,ze wzgl.na trujący dym.
    www.youtube.com/watch?v=EX9oAVlq2UQ

    Czy Ziemia jest popielniczką?

    Aby poprawić sobie humor,należało zajechać do pałacu Sarny w Ścinawce na koncert muzyki poważnej:)

    www.youtube.com/watch?v=sFFcuy_5k2Q
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna perełka się rozpada, aż serce boli jak się ogląda te zdjęcia. Nawet zamieniając się w ruinę robi niesamowite wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. hmmmm dco by tu napisać skoro nic cenzuralnego do głowy nie przychodzi?

    Mam w pobliżu Pałac X Sanguszków - także perełka (ale bez wieży)i do tego ze starym zabytkowym ogrodem i cała plątaniną alejek... zgnojone przez szkołę w podobnym stylu - ja rozumiem "prawdę czasu" za PRL ale to skończyło się podobno 25 lat temu!!!! A gnojarstwo trwa nadal!
    Do tego jeszcze ja się w tym pałacu byłem urodziłem i mam doń stosunek silnie emocjonalny... do jego zarządców też... zresztą...

    ps. ktoś tu sobie rybie oko zafundował ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydawało mi się, że wszyscy wiedzą, że pałac jest w kiepskim stanie, co widać na pierwszy rzut oka. A Pani Królewna liczyła na kamerdynera przy drzwiach i złotą zastawę na pięciometrowych stołach ??. jak pajęczyny przeszkadzają i kurz to się siedzi w domu i omiata swoje kąty, a nie idzie do starego pałacu, którym właściwie nikt się nie zajmuje. To straszne, że tak niszczeje, wychowałam się tam więc mam porównanie z tym jak kiedyś wyglądał i na moich oczach upadał,ale powyższy tekst wydaje mi się dość żenujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak nie wszyscy wiedzieli, ja byłam tam pierwszy raz w życiu.
      A bajzel mi nie przeszkadza, wystarczy poczytać w jakim stanie przejęłam swój zamek.

      Usuń
    2. W slangu młodzieżowym ująć to można droga Anonimko jednym zwrotem "bóldupisz"
      Pozdrowienia.

      Usuń