21 sty 2012

Zasznurkowany Bóbr

Miałam przyjemność wracać samochodem z Wlenia do Jeleniej Góry. Wzdłuż drogi (po prawej stronie) płynie rzeka Bóbr ku mojemu zdziwieniu przez rzekę zostały przewieszone jakieś sznurki. Mąż od razu zaczął wyklinać okręgowy związek wędkarski, że robią wszystko aby wygnać stąd wędkarzy.
Nielestno
Nielestno

Wleń

Wleń
 

Po przyjeździe do domu wertuję internet aż w końcu znalazłam powód sznurkowania rzeki :


To nowa metoda mająca ograniczyć szkody wywołane przez zimujące w naszych rejonach kormorany.
Rozpięte nad korytem rzeki sznurki mają za zadanie zniechęcić kormorany do żerowania. W takich warunkach stado ptaków ulega rozproszeniu. Obszary "sznurkowane" są też szybciej opuszczane przez ptaki, co w efekcie znacznie zwiększa szanse zimujących w takich miejscach ryb.
Metoda dla nas nowatorska, stosowana była w ubiegłych latach przez wędkarzy czeskich. Uchodzi za jedną z bardziej skutecznych. Na "naszym" odcinku rzeki planowane jest połączenie "sznurkowania" z płoszeniem skupisk kormoranów przy pomocy petard hukowych. Wszystkie działania prowadzone są stosownie do udzielonego PZW zezwolenia.
Na youtube można obejrzeć filmik z całej akcji



Kilka lat temu ten odcinek rzeki był dla wędkarzy odcinkiem "no kill" czyli można łapać, ale nie wolno zabierać ryby z łowiska. Było to potrzebne aby odnowić populację lipienia w rzece Bóbr. W efekcie zastosowania obostrzenia ryby wróciły a kilka miesięcy później przyleciała rodzina kormoranów i w ciągu kilku dni zeżarły wszystko co pływało w Bobrze. Wędkarze wpuścili w okolicach Wlenia w ciągu ostatnich czterech lat ponad milion ryb za 200 tys. zł…

Czy metoda sznurkowania pomoże? Zobaczymy za kilka miesięcy.

Edycja: 23.02.2012
 
Kilka dni temu znalazłam informację na drzewie :)

3 komentarze:

  1. Niesamowicie ciekawa sprawa... Przyznam, że nigdy nie widziałem kormoranów w tych okolicach - a Ty?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wcześniej nigdy ich tu nie było, przyleciały dwa lata temu. Osobiście też ich nie widziałam, o ich obecności dowiedziałam się z relacji męża- wędkarza :)

    OdpowiedzUsuń