23 gru 2013

Miłków i okolice cz.III - ciekawostki, przyroda i Patelnia

Po zabytkach i karaniu niegrzecznych mieszkańców zapraszam na coś lżejszego, Miłków w wersji light. 
Na dzień dobry atrakcja, która kojarzy mi się z hasłem "dom bez klamek". Stoi tuż przy rondzie i nie przegapicie go :) Zdjęcie jest jakie jest, uzupełnię o lepszą fotkę :)

1.

Oprócz kościołów, pałacu i domu bez klamek Miłków ma jeszcze coś dla miłośników przyrody: pomnikowe drzewa, pomnik przyrody nieożywionej- zwietrzeliny granitowe ,  w okolicy znaleźć można... Patelnię. To właśnie ona będzie główną atrakcją kończącą wpis o Miłkowie.

2. Widok na Karkonosze i efektownie spływające chmury


3. Odwracam się po zrobionej fotce a na jednym z domów taka buzia się do mnie uśmiecha.


Samochód zostawiliśmy pod ośrodkiem opiekuńczym dla dzieci mapa i dalej poszliśmy szlakiem. Było mocno pod górkę,ale nie spieszyliśmy się a po drodze zbieraliśmy szyszki. Pocieszałam się,że w drugą stronę będzie lżej.

4.

 Czas na pierwszy odpoczynek.  Polana na górze Grabowiec i ruiny schroniska. Zostało ono zbudowane w latach 20 XX wieku w stylu tyrolskim a  dzięki swojemu położeniu, miejsce to było idealne do wypoczynku i  leczenia chorób płuc. Obiekt funkcjonował do lat 80-tych a potem przeszedł w prywatne ręce i stopniowo ulegał degradacji. W 1993 obiekt spłonął.

5.

6.


 Tak wyglądało to dawniej:
 7.
dolny.slask.org.pl
W czasach gdy schronisko funkcjonowało w lesie istniały ścieżki i specjalne drogowskazy dla turystów. Do dzisiaj przetrwał słupek z wyrytą datą 1927.

8.


 Nie wiem dlaczego, ale od jakiegoś czasu gdy widzę takie "dziury" albo sztolnie to na myśl mi przychodzi Leon i jego wyprawy. Tu w pobliżu jest  sztolnia zakończona basenem... oraz cysterna na wodę.

9.

10. Moi dzielni mężczyźni robią przerwę na odpoczynek...


 No dobra, po kilkudziesięciu brzydkich słowach dotarliśmy na Patelnię, ale bynajmniej nie będziemy tutaj gotować. Patelnia to skała o płaskim szczycie, kiedyś było to miejsce z doskonałym widokiem na okolicę. Niestety dzisiaj drzewa zabrały nam panoramę. Z boku znajdują się schodki i bez problemu wejdziemy na górę,

11.

Zanim się tam wdrapię czekam na swoich facetów i podziwiam widoki...
12.


Efekty niszczycielskiej działalności narodu, co to za durny zwyczaj wydrapywania na drzewach " tu byłem Andrzej 1956"
13.


14.

Wspomniane już przez mnie schodki. Jest trochę ślisko i trzeba tam bardzo uważać.
15.

Bardzo żałuję, że nie ma co liczyć na pełną panoramę. W życiu nie można mieć wszystkiego... ale i tak było bajecznie.
 16.

17.


18.

19.


Na skale widać niewyraźne napisy w języku niemieckim...
20.

Wróciliśmy do samochodu i na tym zakończyliśmy wycieczkę.  Aby zamknąć temat przyrodniczy wspomnę o pomniku przyrody.

 Pomnik przyrody nieożywionej o wdzięcznej nazwie "Odsłonięcie zwietrzelin granitowych w Miłkowie". Stanowisko znajduje się na terenie prywatnym i  zwiedzanie jest możliwe po uzyskaniu zgody właścicieli.
Szczegółowy opis  o co w tym wszystkim chodzi znajdziesz tutaj

21.

O ostatnim miejscu na mojej liście wspominam chociaż nie mam zdjęć, jednak miejsce jest bardzo ciekawe. Współczesna "Arka Noego" czyli Leśny Bank Genów Kostrzyca (adres: Miłków nr 300)


Leśny Bank Genów Kostrzyca jest jednostką organizacyjną Lasów Państwowych, która od roku 1996 rozpoczęła gromadzenie oraz długotrwałe przechowywanie zasobów genowych drzew i krzewów leśnych oraz monitoring jakości materiału rozmnożeniowego w postaci nasion  z najcenniejszych obiektów nasiennych Lasów Państwowych oraz ważnych dla ochrony przyrody, pochodzących z parków narodowych, rezerwatów, pomników przyrody.  Miejsce można zwiedzać w określonych terminach (cena ok. 45 zł) 


www.lbg.lasy.gov.pl


Dziękuję za przebrniecie przez trzy posty :) Życzę miłego zwiedzania.

3 komentarze:

  1. Ciekawe miejsca. Świetne zdjęcia... Z chęcią zobaczyłabym na żywo. A 17 i 18 mmm.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałem o tej patelni, szkoda, bo krążyłem po tych okolicach. Będzie okazja na powrót.
    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, nawet nie wiesz jak się cieszę, że tutaj trafiłam. Właśnie wczoraj wybrałam się z Miłkowa do kaplicy św. Anny i zastanawiałam się cóż to za ruiny mijam po drodze. Teraz już wiem. Będę tutaj zaglądała regularnie. Super blog.

    OdpowiedzUsuń