29 gru 2013

Sprayem malowane cz.I

     Po świątecznych wojażach pora na odpoczynek zarówno w życiu jak i na blogu... Zabytki czekają na swoją kolej, śpią w folderze "Na potem" a ja stawiam na obrazki i kolory. 
 Od kiedy we Wrocławiu zwróciłam uwagę na cudowne murale, rozpoczęłam gromadzenie  różnego rodzaju graffiti aby stworzyć możliwie kolorowe posty. Dla mnie graffiti jest rodzajem sztuki a nie aktem wandalizmu.  Żałuję,że niektóre obrazki są uszkodzone :(

Wszystkie graffiti zostały upolowane "przypadkiem" przy okazji zwiedzania czegoś zupełnie innego. 
Zapraszam :)

1.
Legnica

2.
Świdnica

3.
Legnica

 4.
Legnica

5.
Wrocław


 6.
Legnica

7.
Wałbrzych

8.
Wałbrzych

9.
Wałbrzych

10.
Świdnica

 11.
Świdnica

12.
Świdnica

13.
Świdnica
14.
Świdnica

15.
Jelenia Góra
16. I na koniec obrazek nie całkiem poważny...




23 gru 2013

Miłków i okolice cz.III - ciekawostki, przyroda i Patelnia

Po zabytkach i karaniu niegrzecznych mieszkańców zapraszam na coś lżejszego, Miłków w wersji light. 
Na dzień dobry atrakcja, która kojarzy mi się z hasłem "dom bez klamek". Stoi tuż przy rondzie i nie przegapicie go :) Zdjęcie jest jakie jest, uzupełnię o lepszą fotkę :)

1.

Oprócz kościołów, pałacu i domu bez klamek Miłków ma jeszcze coś dla miłośników przyrody: pomnikowe drzewa, pomnik przyrody nieożywionej- zwietrzeliny granitowe ,  w okolicy znaleźć można... Patelnię. To właśnie ona będzie główną atrakcją kończącą wpis o Miłkowie.

2. Widok na Karkonosze i efektownie spływające chmury


3. Odwracam się po zrobionej fotce a na jednym z domów taka buzia się do mnie uśmiecha.


Samochód zostawiliśmy pod ośrodkiem opiekuńczym dla dzieci mapa i dalej poszliśmy szlakiem. Było mocno pod górkę,ale nie spieszyliśmy się a po drodze zbieraliśmy szyszki. Pocieszałam się,że w drugą stronę będzie lżej.

4.

 Czas na pierwszy odpoczynek.  Polana na górze Grabowiec i ruiny schroniska. Zostało ono zbudowane w latach 20 XX wieku w stylu tyrolskim a  dzięki swojemu położeniu, miejsce to było idealne do wypoczynku i  leczenia chorób płuc. Obiekt funkcjonował do lat 80-tych a potem przeszedł w prywatne ręce i stopniowo ulegał degradacji. W 1993 obiekt spłonął.

5.

6.


 Tak wyglądało to dawniej:
 7.
dolny.slask.org.pl
W czasach gdy schronisko funkcjonowało w lesie istniały ścieżki i specjalne drogowskazy dla turystów. Do dzisiaj przetrwał słupek z wyrytą datą 1927.

8.


 Nie wiem dlaczego, ale od jakiegoś czasu gdy widzę takie "dziury" albo sztolnie to na myśl mi przychodzi Leon i jego wyprawy. Tu w pobliżu jest  sztolnia zakończona basenem... oraz cysterna na wodę.

9.

10. Moi dzielni mężczyźni robią przerwę na odpoczynek...


 No dobra, po kilkudziesięciu brzydkich słowach dotarliśmy na Patelnię, ale bynajmniej nie będziemy tutaj gotować. Patelnia to skała o płaskim szczycie, kiedyś było to miejsce z doskonałym widokiem na okolicę. Niestety dzisiaj drzewa zabrały nam panoramę. Z boku znajdują się schodki i bez problemu wejdziemy na górę,

11.

Zanim się tam wdrapię czekam na swoich facetów i podziwiam widoki...
12.


Efekty niszczycielskiej działalności narodu, co to za durny zwyczaj wydrapywania na drzewach " tu byłem Andrzej 1956"
13.


14.

Wspomniane już przez mnie schodki. Jest trochę ślisko i trzeba tam bardzo uważać.
15.

Bardzo żałuję, że nie ma co liczyć na pełną panoramę. W życiu nie można mieć wszystkiego... ale i tak było bajecznie.
 16.

17.


18.

19.


Na skale widać niewyraźne napisy w języku niemieckim...
20.

Wróciliśmy do samochodu i na tym zakończyliśmy wycieczkę.  Aby zamknąć temat przyrodniczy wspomnę o pomniku przyrody.

 Pomnik przyrody nieożywionej o wdzięcznej nazwie "Odsłonięcie zwietrzelin granitowych w Miłkowie". Stanowisko znajduje się na terenie prywatnym i  zwiedzanie jest możliwe po uzyskaniu zgody właścicieli.
Szczegółowy opis  o co w tym wszystkim chodzi znajdziesz tutaj

21.

O ostatnim miejscu na mojej liście wspominam chociaż nie mam zdjęć, jednak miejsce jest bardzo ciekawe. Współczesna "Arka Noego" czyli Leśny Bank Genów Kostrzyca (adres: Miłków nr 300)


Leśny Bank Genów Kostrzyca jest jednostką organizacyjną Lasów Państwowych, która od roku 1996 rozpoczęła gromadzenie oraz długotrwałe przechowywanie zasobów genowych drzew i krzewów leśnych oraz monitoring jakości materiału rozmnożeniowego w postaci nasion  z najcenniejszych obiektów nasiennych Lasów Państwowych oraz ważnych dla ochrony przyrody, pochodzących z parków narodowych, rezerwatów, pomników przyrody.  Miejsce można zwiedzać w określonych terminach (cena ok. 45 zł) 


www.lbg.lasy.gov.pl


Dziękuję za przebrniecie przez trzy posty :) Życzę miłego zwiedzania.

21 gru 2013

Miłków i okolice cz. II- pomniki dawnego prawa

Dzisiejszy post dedykuję niegrzecznym mieszkańcom naszej planety :) Jak oglądam telewizję to są dni gdy marzę o powrocie dawnych metod karania.
Najpowszechniejszą formą wykonania kary śmierci od czasów średniowiecza, aż po nowożytność było ścięcie mieczem lub powieszenie na szubienicy. Ścięcie, w odróżnieniu od powieszenia, było uważane za karę honorową nie przynoszącą zniesławienia, utraty czci i honoru. Natomiast kara śmierci przez powieszenie, sklasyfikowano jako “karę złodziejską”, pozbawiającą skazanego honoru i dobrego imienia, jak i jego najbliższych źródło

Na granicy pomiędzy Miłkowem a Sciegnami, na wzniesieniu o malowniczej nazwie "Straconka" znajdują się ruiny szubienicy. Przejeżdżamy przez rondo i po lewej stronie widać niewielkie wzniesienie. Można zaparkować auto pod dużym zakładem.
Szubienica ma 3 filary i pochodzi z 1677r.
Średnica całkowita: 510 cm
średnica wewnętrzna: 330 cm
materiały: bloki granitowe i piaskowcowe
mapa

1.

2.

Przy szubienicy w Miłkowie natrafili na kości kilku straconych tu przestępców. Badania potwierdziły między innymi znany z jeleniogórskich kronik opis egzekucji na całej czteroosobowej rodzinie Exnerów z Karpacza. Na przełomie kwietnia i maja 2007r. przeprowadzone były badania archeologiczne szubienicy, wniosły one  kolejne interesujące informacje do zagadnienia związanego z archeologią miejsc straceń...  Szczegółowy opis badań znajdziesz tutaj oraz tutaj

 


3.

 Często zdarza się, że wędrując przez pola i lasy natrafiamy na kamienny krzyż. Stoi gdzieś przy drodze albo całkiem na uboczu... oglądamy, fotografujemy i... nie wiemy czym takie krzyże są i skąd się wzięły.
Mogą należec do jednej z grup:
  • krzyże pojednania (tzw. pokutne)
  • pamiątkowe
  • graniczne
  • jurysdykcyjne
  • dekoracyjne
  • wotywne (dziękczynne)
  • nagrobne
Szacuje się, że ich ilość wynosi ok. 7000, z czego około 4000 w Niemczech. W Polsce zachowało się około 600 kamiennych krzyży. Niektóre krzyże  mają ryty (broń, daty, napisy) i przyjmuje się,że są oznaczeniem narzędzia zbrodni lub atrybutem wynikającym z posiadanego zawodu.
Mnie najbardziej interesuje grupa krzyży kamiennych tzw. krzyży pojednania.

W literaturze funkcjonuje termin,że są to krzyże pokutne, nawet na wielu tabliczkach jest napis jak byk "krzyż pokutny z tego a tego wieku". Tymczasem umowa kompozycyjna (compositio - pogodzenie się) nie ograniczała się jedynie do pokuty, ale wprowadzała elementy zadośćuczynienia i pojednania dwóch zwaśnionych stron.

Świadczenia zawarte w ugodach kompozycyjnych możemy podzielić na dwie grupy:
1. względem rodziny zabitego (np. odszkodowanie dla wdowy lub ojca zabitego, koszty pogrzebu)
2. związane ze sferą duchową (dary na rzecz kościoła, zakup wosku, msza w intencji zmarłego, udanie się do miejsca pielgrzymek)
Większa część umów kompozycyjnych nakazuje postawienie pomnika pojednania (krzyż lub kapliczka)
Pomniki pojednania wystawiano głównie na terenie, gdzie obowiązywało prawo niemieckie, wzmocnione napływem kolonistów.
Obecnie spora część krzyży jest "anonimowa", nie ma dokumentów, nie jest znana data ich powstania. Często nie wiadomo czy miejsce, w którym krzyż obecnie stoi jest miejscem "pierwotnym" bo zdarza się przenosić krzyże z różnych powodów. Ponieważ krzyż kojarzy się z kościołem spora część wmurowywana była  w kościelne ogrodzenia, po latach odpadał tynk i nagle następuje "odkrycie" zabytku. 
Nie będę ukrywać,że wraz z mężem jesteśmy "odkrywcami" jednego z krzyży w naszej okolicy.    

W północną ścianę muru otaczającego teren kościelny zostały wmurowane 3 krzyże kamienne.

4.

5.
krzyż typu łacińskiego
Wymiary: 91x87x? , brak dolnej części krzyża
ryt: prawdopodobnie są to stopy oraz miecz
materiał piaskowiec



 6.
krzyż typu łacińskiego
wymiary: 155x68x?
ryt: kusza
materiał: piaskowiec

7.
krzyż typu maltańskiego
wymiary: 112x47x?
ryt: brak
materiał: piaskowiec
krzyż jest złamany ok. 46 cm od góry



8.

 Przy ogrodzeniu cmentarza  i kościoła p.w.św. Jadwigi znajduje się kamienny pręgierz, a właściwie jego część.  Wykonano go z piaskowca jako ośmioboczny słup, z tym że 10 cm od góry przechodzący w czworobok

 Fragment kamiennego pręgierza
Wymiary: wys: 135 cm
ośmiokątny słup o grubości: 33 cm
widoczne są ślady po okowach


9.

Pręgierz to urządzenie  służące do wykonywania przy nim kary wystawienia na widok publiczny, chłosty, piętnowania, obcinania członków.  Liczbę uderzeń rózgą przeważnie określał szczegółowo wyrok sądowy, jego egzekwowaniem zajmował się kat lub jego pomocnicy. Pręgierz powstał tuż po wojnie trzydziestoletniej na rozkaz właściciela wsi, który obawiał się wystąpienia ludności przeciwko feudalnemu właścicielowi.

Zapraszam na cz. III opowieści o Miłkowie, będzie przyrodniczo :)

Literatura:
D.Wojtucki , S.Zobniów - Pomniki dawnego prawa karnego na pograniczu polsko-czeskim

17 gru 2013

Miłków i okolice cz.I - poszukiwanie eliksiru nieśmiertelności

 Miłków, niewielka miejscowość pod Karpaczem. Jak na niewielką miejscowość ma zadziwiająco dużo "atrakcji" dla takich zwiedzaczy jak my. Kiedy zaczęłam tworzyć ten post po godzinie miał 60 zdjęć... a gdzie miejsce na choćby zdanie opisu!! Nie dałam rady inaczej niż rozbijając wpis na III części:

1. Poszukiwanie eliksiru nieśmiertelności
2. Pomniki dawnego prawa
3. Ciekawostki i przyroda    
 Najlepiej zostawić samochód pod kościołem ewangelickim (jest tuż przy drodze i nie można go przegapić)  a jaki sens ma zwiedzanie autem skoro wszędzie blisko...


Jedną z największych atrakcji Miłkowa jest  trójskrzydłowy, barokowy pałac i otaczający go park. Początki zespołu pałacowo – parkowego sięgają połowy XVII wieku, ale prawdopodobne już w XIII  wieku istniała tutaj siedziba szlachecka zburzona w czasie wojen husyckich.
12 lipca 1656 roku wieś Miłków nabył hrabia Carl Heinrich von Zierotin, który zlecił w tym miejscu budowę pałacu w formie trójskrzydłowego założenia z niewielkim reprezentacyjnym dziedzińcem. W roku 1765 majątek zakupił hrabia Johann Nepomucen Lodron - Laterano. Za jego czasów pałac został poważnie uszkodzony przez pożar i hrabia zarządził, w roku 1778, jego przebudowę w stylu barokowym oraz utworzenie wokół pałacu sporego parku.
W XIX w. pałac częściowo przebudowano, zmieniając między inny fasadę i nadając jej styl neobarokowy. Obecnie pałac jest w rękach prywatnych (hotel-pałac-restauracja Spiż).
więcej tutaj

Mapa

1.


 2.

3.

4.

5.

6.

Po śmierci hrabiego Lodron rządy obejmuje jego żona  hrabina von Lodron (z domu Waldstein), jej największym marzeniem było wynalezienie eliksiru nieśmiertelności.Who Wants To Live Forever? Prawie całe życie spędziła wśród książek i ziół.
A kim byli owi słynni "laboranci"? Byli mistrzami w wykorzystywaniu wiedzy o ziołach, produkowali również herbaty i nalewki różnego rodzaju. 
Oprócz produkcji leków znali także tajniki chirurgii, potrafili nastawić połamane kości. Dzięki nim prosperowała cała okolica, powstawały huty szkła, gdzie produkowano naczynia potrzebne laborantom i handlarzom, którzy wozili wytwarzane przez nich lekarstwa do Berlina i Wiednia,  zarabiali zbieracze ziół, przewodnicy górscy.

Nie wszystkim podobała się taka działalność paramedyczna i na mocy traktatu  ograniczano liczbę roślin z których laboranci mogli sporządzać leki. W XIX wieku karkonoscy medycy mogli produkować już tylko 21 najprostszych specyfików służących do zwalczania pospolitych chorób. Do ich produkcji mogli używać jedynie korzeni 20 gatunków roślin, 16 roślin zielnych, nasion 10 gatunków drzew oraz kory i owoców z 24 roślin.
Prawdziwy koniec laborantów nastąpił jednak dopiero w roku 1843. Wydany wtedy królewski edykt zabraniał laborantom przyjmowania nowych uczniów.

Do dzisiaj znane są niektóre wytwory ówczesnych mistrzów zielarskich:
  Tinctura Arnicae - nalewka alkoholowa z arniki górskiej 
   Esentia Gentianae, goryczka trojeściowa w średniowieczu uważana za antidotum na trucizny
   Digitalis ambigna grandiflora i Digitalis purpurea, stosowane w leczeniu chorób serca

1884, 2 kwietnia, uroczyście pochowany został Ernst August Zwölfel, laborant medyczny i spadkobierca gospodarstwa ogrodniczego w Karpaczu. Zmarł na niewydolność nerek 28 marca o godzinie 20 wieczorem w wieku lat 73.

 Ostatni "królewski" laborant pochowany został na cmentarzu ewangelickiego kościoła w Miłkowie


7. Kościół ewangelicki został wzniesiony w latach 1754-1755 przez Michaela Weissego, wzbogacony o wieżę w 1863 r, przebudowany w stylu neogotyckim, opuszczony i zrujnowany po 1945 r.



8.

9.

10.

11.


12.


13.


14.

Zdjęcie dodano marzec 2015r.

Przy zamurowanym portalu znajduje się znak, prawdopodobnie jest to masońska węgielnica.
Więcej przeczytasz tutaj: Kościelna ciekawostka w Miłkowie. Kościelna ciekawostka w Miłkowie – symbole masońskie.


15.


16.   Kościół parafialny p. w. św. Jadwigi, pochodzi  prawdopodobnie z około 1540-1543 r. W latach 50. XVI w. kościół stał się świątynią ewangelicką (w związku z konwersją miejscowej ludności). Budowla przestała służyć protestantom w 1654 r. Neogotycka wieża kościoła pochodzi z drugiej połowy XIX w


17.

18.

19. W murze kościoła  parafialnego św. Jadwigi znajdują się epitafia słynnych laborantów.



20. W murze otaczającym kościół znajdują się 3 kamienne krzyże, o tym czym dokładnie były i jaką pełniły rolę napiszę w kolejnym poście:
 Miłków i okolice cz. II- pomniki dawnego prawa