22 maj 2015

Cmentarz ewangelicki w Szklarskiej Porębie


     Szklarska Poręba Dolna widziana przez pryzmat samochodu google. Przyznacie,że nie wygląda zachęcająco. Ponury nastrój potęguje ta ruina po prawej - obecnie spalona i rozwalona. Wspaniała wizytówka zachęcająca niemieckie wycieczki do zwiedzania okolic.
Aby dostać się do cmentarza należy pojechać prosto i  uważać gdyż za zakrętem znajduje się znak zakazujący dalszego wjazdu. W okolicy bez problemu można zaparkować samochód.


https://www.google.pl/maps/@50.8404154,15.5531069,17z

Dawny zbór ewangelicki w Szklarskiej Porębie Dolnej  został przekształcony w kościół p.w. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny.
 
1.

Od strony zachodniej cmentarz jest ogrodzony nowym murem. W ogóle widać prace porządkowe wokół terenu oraz na samym cmentarzu. 
Gdy przekroczymy bramę całość dzieli się jakby na dwie części, po lewej stronie teren już uprzątnięto natomiast o prawej rosną krzaki i wysoka trawa. Ponieważ teren cmentarza nie jest płaski a opada pod niewielkim kątem można mówić o części górnej i dolnej.
To właśnie w górnej części (południowo-wschodniej) zobaczyłam coś dziwnego (ale o tym później).

2.

Na cmentarzu został pochowany filozof i literat Carl Hauptmann (1858 - 1921), starszego brata laureata literackiej Nagrody Nobla Gerharta Hauptmanna. Carl dokonał korekty literackiej tłumaczenia na język niemiecki powieści Wł.Reymonta "Chłopi". Miało to ogromne znaczenie gdyż członkowie komisji  noblowskiej  korzystali z niemieckiego przekładu i tak Reymont dostał Nobla.
Nagrobek  Hauptmanna znajduje się tuż przy wejściu, po lewej stronie.
Pierwotny pomnik został zaprojektowany  przez wybitnego wrocławskiego architekta prof. Hansa Poelziga  i uroczyście odsłonięty 23.06.1925r. Z czasem został zniszczony przez wandali  i w latach 1982 - 1983 pomnik został poddany rekonstrukcji. Obecnie ustawiony jest koło muzeum – Domu Hauptmannów w Szklarskiej Porębie, a na cmentarzu znajduje się granitowa płyta.

3.


Czytałam, że są plany odnowienia cmentarza w taki sposób aby przenieść płyty w jedną część i stworzyć lapidarium a pozostałej wznowić pochówki. Nie jest to sprawa prosta ani tania toteż pewnie poczekamy wiele lat zanim coś się zmieni.  Szacuje, że odnowa  pochłonie 2,5 mln zł: przeniesienie starych grobów do wspólnego lapidarium, kaplica cmentarna, mur, parking.
 
Nekropolia jest niesamowita pod względem panującego tu klimatu i zróżnicowania nagrobków, znajdziemy tu tablice żołnierzy, mistrzów szklarskich,hutników, lekarzy itp. Trzeba poświęcić chwilę i czytać inskrypcje a odnajdziemy wykonywane zawody: glassmeister, schneidermeister, postagentin, soldat.
 
Początkowo był to cmentarz ewangelicki, choć z upływem czasu miały tutaj też miejsce pochówki innych wyznań.  Pierwsze pochówki  pochodzą z 1886 r. a ostatnie informacje o pochówkach pochodzą z 1946 r.

4. Na początek zdjęcia z części dolnej cmentarza.



 5.

6/7.

8.

9. Kadr charakterystyczny dla cmentarzy ewangelickich, kamienne kolumny w kształcie pni.


10.

11.

12. Dziura po wierceniu. Jako miłośniczka opowieści o Jakubie Wędrowyczu oczyma duszy widzę wychodzące tędy wampiry.


13.

14/15.

16.

17.

18.

19.

20.Kaplica Preusslerów, rodziny, która zbudowała miejscowe huty szkła. W krypcie walają się śmieci  i tylko ten  bluszcz łagodzi wizerunek rozpadającej się ruiny.

21.

22.

23. To już południowa część cmentarza, bardzo zaniedbana.


24. W prawym górnym narożniku, pod murem znajdują się dwa nagrobki rodziny Bölsche. Wilhelm Bölsche (1861 - 1939) należał do jednej z najciekawszych postaci miejscowej kolonii artystów. Pisarz i biolog, popularyzator idei ochrony przyrody,  dziennikarz, krytyk literacki. Wiele jego prac przetłumaczonych zostało na język polski: "Szkice zoologiczne", "Dni stworzenia", "Miłość w przyrodzie" i "O pochodzeniu człowieka". W latach trzydziestych stworzył karkonoskie muzeum
geologiczno-przyrodnicze.


25. Ogrodzenie wchłonięte przez drzewo.


26.

27.

28/29. Dość nietypowy bo drewniany nagrobek. Spoczywają tu: lekarz Wilhelm  Krauss i jego żona Hildegarda. Ona zmarła 11 marca 1945 roku, on trzy dni później.Niedaleko znajdował się podobny nagrobek, zostały po nim jedynie "nóżki".


30.

31.

32. Na końcu południowej części, przy jednym z grobowców znalazłam kilogramy stłuczki szklanej i... przestrzelone puszki. 
Ktoś sobie zrobił strzelnicę.
Na cmentarzu.


33/34.

35.

4 komentarze:

  1. Też się tam wybieram... rzeczywiscie wyjatkowe miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przechodziłam kiedyś obok, w ramach spaceru po Szklarskiej, ale na cmentarz nie zaglądałam.
    Dobrze, że napisałąś, że trwają prace porządkowe, bo już miałam się użalić nad stanem cmentarza.
    Strasznie mnie to rusza, że u nas szacunek dla smierci obowiązuje tylko w kontekście katolickim, dobrze, ze choć tak późno, ale się zmienia...

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę że przez kilka lat niewiele się tam zmieniło. Niestety...

    P.S. A co do tej dziury w ziemi to zapewniam Cię, że wampiry stamtąd raczej nie wyjdą. Nie ten obszar, nie te góry. Ale dusze gwarków i Walonów? Hmmm...to na 100% ;) :)

    Pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto odwiedzać takie miejsca jak ten cmentarz, gdzie możemy zobaczyć wiele ciekawych nagrobków, dodatkowo tyle ciekawych ludzi tam pochowanych. Szkoda, że tak mało o niego dbają.

    OdpowiedzUsuń